*W sobote*
Zalozylas sie z przyjaciolka ze zatanczysz na ulicy swoj uklad ( chodzisz na zajecia taneczne hip hop ) I dostaniesz mnostwo braw. Przyjaciolka watpila w ciebie ale sama sie przekona ..
Gdy zaczelas tanczyc ludzie sie na ciebie patrzyli i usmiechali , poniewaz mieszkalas w Londynie byl tam duzy ruch i coraz wiecej osob podchodzilo do ciebie i podziwialo . Nagle podeszlo do ciebie bardzo znanych 5 chlopcow ktorych wielbisz . ( chyba wiecie o kogo chodzi ^_^ ) Zaczeli sie na ciebie patrzec i usmiechac a szczegolnie Harry patrzyl na ciebie jak w obraz ciagle sie usmiechajac. Postanowilas nie zwracac na niego uwagi bo bys zemdlala na jego widok bo to jego z zespolu lubisz najbardziej . Gdy skonczylas tanczyc dostalas mnostwo braw Styles zaczal gwizdac xd . Nagle twoi idole podeszli do ciebie mowiac :
Liam - Masz naprawde wielki talent
Niall - Tak , to prawda
Reszta zespolu popierala ich zdanie
Potem przedstawiliscie sie sobie podajac sobie rece . Gdy dotknelas reki Harreg'o poczulas ze to ten jedyny .Ale nie wierzylas w to bo on moze miec kazda dziewczyne na swiecie i nie wybralby akurat ciebie ... Gdy One Direction mieli juz odchodzic Harry szpenal ci na ucho :
H: To chyba przeznacenie :)* usmiechanal sie po czym odszedl *
Bylas podekscytowana bo zawsze marzylas o poznaniu Styles'a
* Nastepnego dnia *
Umowilas sie z przyjaciolka w centrum handlowym na zakupy . Nie moglas przestac myslec o wczorajszym dniu Gdyz nagle zauwazylas Harreg'o Styles'a . Serce bilo ci coraz szybciej bo loczek szedl w twoja strone :) Gdy juz stal kolo ciebie wreczyl ci mala karteczke z numerem telefonu a ty spytalas :
Ty : Co to ?
H : Moj numer telefonu dzwon jakbys chciala sie spotkac * usmiechnal sie pokazujac swoje doleczki *
Ty : Okey :) Przepraszam ale Musze juz leciec musze znalesc przyjaciolke nie wiem gdzie poszla...
H: Pomoc ci szukac ? :*
Ty: Nie dziekuje Do zobaczenia :)
H: Do zobaczenie sliczna :* * pocalowal cie w policzek *
* w domu *
Postanowilas ze zadzwonisz do Harreg'o i umowisz sie z nim jesli bedzie chcial . Po czym wykrecilas jego numer na telefonie i zadzwonilas :
Harry : OO..Hej wiec jednak zadzwonilas ???
Ty : Tak zawsze marzylam o tym zeby sie z toba spotkac
Harry :A ja zawsze marzylem zeby sie spotkac z kims takim jak ty :*
Moze spotkamy sie jutro u mnie ? Wieczorem nikogo nie bedzie :) ? Co ty na to ?
Ty : A czemu wieczorem ?
Harry : Bo wieczorem jest najromantyczniej :**
* wieczorem *
Hazza zachodzi po ciebie do domu . Otwierasz drzwi i usmiechasz to bo widzisz przed soba Styles'a.On odwzajemnia to . Nastapila zmiana planow . najpierw idziecie na miasto. Wasze dlonie stykaja sie dosyc czesto .Gdy Harry probuje zlapac twoja reke znajdujesz pretekst zeby tego nie robil,pokazujac na grupke ludzi stojacych w kolku, ta reka za ktora chcial cie zlapac .W srodku kółka tańczyła dziewczyna . Robiła to swietnie. Loczek popchnal cie lekko zebys weszla w srodek kółka . Dziewczyna zaciagnela cie do tanca . Pokazywala ci rozne kroki Hip Hopowe a ty bez problemu je powtarzalas. Gdy juz skonczylyscie dostalyscie mnóstwo braw. Ale gdy sie obejrzalas styles'a nie bylo. Odrazu posmutnialas . Nagle zobaczylas go robiacego sobie zdjecia z dwoma fankami. Poszłas i usiadłas na schodkach pomiedzy blokami . Po 5 minutach Hazza znalazl cie usiadl kolo ciebie . Wzial cie za reke i poprosil zebys wstala . Zrobilas to o ci cie prosili zaczal mowic:
H: Bo ja musze ci cos powiedziec..
T : Ale co ?
H : Od kiedy cie tylko zoabzcyles zaczelas mi sie podobac to jak tanczysz , jak sie smiejesz ta twoja chec do życia .Ja po prostu hmmm...nie wiem co mam powiedziec ...
Po czym schylil sie aby cie pocalowac . Miał juz swoje usta na twoim ale ty nie chialas tego robic :
Ty: Harry ja przepraszam ale nie moge ... przepraszam ...
Wybieglas od niego i usiadlas na ławke . Harry biegł za toba i usiadl kolo ciebie a potem spytal :
H : Dlaczego ?
Ty: Nobo ja...ja ...jestem tylko fanka .Paparazzi nie dadza ci spokoju.
H: Nie .. nie jestes tylka fanka jestes kims wiecej ... Mam gdzues paparazzi liczy sie uczucie ...Mielismy isc do mnie przyjdziesz ?
Ty: Okey ale masz byc grzeczny ! * usmiechnelas sie *
H: okey okey bede ...
Puscil ci oczko .
* u Styles'a *
Postanowiliscie obejrzec jakis horror . gdy film sie zaczal loczek usiadl bardzo blisko ciebie . Poczulas jego perfumy . Na poczatku film byl nudny . Ale to dopiero poczatek . Gdyz nagle pojawila sie bardzo straszna scena polozylas glowe n klacie Harreg'o . On spojrzal na ciebie i cie pocalowal . Nie mialas nic przeciwko . Gdy film sie skonczyl poszliscie na gore....
[...] ( dalej to juz wyba wiecie xD )
* o 10:30 *
Harry zadzwonil do ciebie .
H: No hej jak tam po wczoraj, dobrze spalas ?
T: Hej okropnie musze ci cos powiedziec ...
H : Co sie stalo ?
T: To nie jest rozmowa na telefon ...
H : okey to zajde po ciebie o 12:00 moze byc ?
T : Jasne czekam pa
H: Pa
Rozlaczylas sie
*Półtorej godziny poźniej *
Zadzwonil dzwonek do drzwi . Poszlas otworzyc . Był to brunet na ktorego czekalas . Wyszlas i poszlas z nim w jakies ciemne miejsce . Gdy juz diszliscie zaczelas mowic :
T: Ja ... wyjezdzam przepraszam ...
H : Co ?! Ale dlaczego ?! co sie stalo ?
T:Ty bedziesz ... bedziesz ojcem ... Jestem w ciazy
Mowilas patrzac na loczka .
H: Naprawde ? Ciesze sie ale tylko dlatego wyjezdzasz ?
T : Tak
Posmutnialas .
T: Kiedy rodzice sie dowiedza wyrzuca mnie z domu
H: To zamieszkasz ze mna i chlopcami
T:Ale nic nie rozumiesz oni nie beda chcieli mnie znac a dziecko nie bedzie mialo dziadkow a jesli wyjade to nie dowiedza sie ze zaszlam w ciaze w tak mlodym wieku .Nie nie moge nie chce wam sie narzucac nie moge zostac w Londynie przykro mi ...
H : Nie ! Zostajesz tu ! Ze mna ! Nie narzucasz sie a z rodzicami napewno sie pogodzisz
Ale jak sie o tym dowiedzialas ?
T: Bo jak mnie odprowadzales to ja potem zaszlam do apteki ktora jest otawrta cała noc . Musiałam wiedziec czy jestm w ciazy po tym co sie wczoraj stalo .
H: Przepraszam to moja wina ...
T : Nie... to ja jestem w ciazy ...
H : Ale ze mna wiec takze moja ..Ja sie bardzo ciesze ale napradwe musisz wyjezdzac ?
T : Przykro mi ale tak . Jutro mam lot ..odwieziesz mnie ?
H : Jasne ale prosze cie zostan !
T : Nie moge naprawde ... przepraszam
Pocalowalas go i ucieklas .
* Nastepnego dnia *
Bylas juz gotowa do lotu .Nagle przyjechal Harry .Odwiozl cie na lotnisko . Gdy mialas juz odjechac Harry powiedzial :
H: kiedy wrocisz ?
Chcialo mu sie plakac .
T: Prawdopodobnie nigdy... Prosze zapomnij o mnie ...
Łza leciala ci po policzku.
H: Nigdy !... Poczekaj !
po czym wreczyl ci wisiorek z imieniem " Harry "
Rozplakalas sie .
H: Zadzwon jak dolecisz .
Pocalowal cie w czolo.
T: Napewno zadzwonie ...
Wsiadlas do samolotu .
....
[...]
* pół godziny pózniej *
Z samolotem zaczelo byc cis nie tak . Pilot zaczal nim dziwnie kierowac ale to nie byla.Samolot byl zepsuty . Wszyscy zaczeli panikowac .Samolot spadal . Na szczescie odbylo sie bez ofiar smiertelnych a samolot nie wybuchl. Ta informacja szybko pojawiła sie w telewizji . W tym czaie Harry miał koncert wraz z chlopakami z zespołu . Na scenie znajdował sie wielki telewizor pokazujący koncert chłopców na zywo . Jednak na ekranie pokazały się : wiadomości . Mówili o wypadku , który ci sie wydarzył . Harold słyszac o tym wybiegł i udał sie na miejsce wypadku . Za Pół godziny był juz na miejscu . Nie Chciei go Wpuścić Zaczał Krzyczec , żeby go wpuslili , ale nie zrobili tego . nagle zobaczył cię całą zakrwawiona myślał , ze nie zyjesz , ale sie mylił ty i dziecko byliśie cali i zdrowi . Styles'a nie chcieli wpuścic nawet do szpitala . Był zrozpaczony . Po dwóch godzinach mogłaś wyjść ze szpitala . Loczek przez ten cały czas czekal na cb przed budynkiem. Od Razu go przytuliłaś . Nic nie mówiliście . Weszliście do samochodu bruneta i odjechaliście .Jednak Hazza przerwał ta ciszę :
H: Nigdzie nie jedziesz ! Nie myśl , ze cie puszczę na kolejny lot !!! Wiem , ze o tym myślisz
T: Ale jak ty to sobie wyobrazasz ?!
harry przerwał ci :
H: Wyobrazam to sobie tak : Zamieszkasz ze mna i chłopcami , a gdy urodzi nam sie dziecko ...
tym razem ty mu przerwałaś :
T: Jak byś je nazwał ? .
H: Czyli mam rozumieć , że sie zgazasz ?.
( Uśmiechnął się )
T: Oczywisie , fajny z ciebie facet
Byliście juz na miejscu . Styles zaprosił cie do domu
H: Czuj sie jak u siebie w domu .
T: Dziekuje , jestes kochany .
Pocałowałaś go w policzek . Zaraz po tym weszli chlopcy . Przypomnieli sobie cb , jak tańczyłaś 4 dni temu . Chłopcy b. cie polubili , Loczek wyjaśnił im całą sytuację oprócz tego , ze bedziecie miec dziecko
* Dwa Miesiace Później *
Twój brzuch był coraz wiekszy . Niestety było widać , ze jestes w ciąży , a chłopcy z One Direction oprócz Harrego nic nie wiedzieli . Pewnego dnia sptali :
Liam - Czy ty jestes w ciążyy ??! . Przepraszam głupie pytanie , ale masz coraz większy brzuch , a wale nic nie jesz .
T: Ymm..... Ja.... Jestem . Przepraszam , że nic nie mówiłam
Louis - A nie powinnas być tera z ojcem dziecka ?.
Spojrzałaś na Hazze i powiedziałaś :
T: Własnie z nim jestem
Nail : Jak to ?.
T: Harry nim jest . Wiem , że ożecie tego nie zaakceptować , ale nie chcielismy was krzywdzic .
Liam : nie Krzywdzicie po prostu jesteśmy w szoku
Zayn : Ale Harry .. co z One Direction ?. Co Z Zespołem ?.
Harry powiedział im jakie ma zamiary . Chłopcy od razu to zaakceptowali. Jednak musiałaś zostać sama w domu , bo chłopcy wychodzili na podpisywanie płyt , a potem na impreze . Ale nie zamierzałaś zalegać na kanapie . Postanowiłaś zaprosić do " siebie " przyjaciółkę . Świetnie sie bawiłyście . Nagle do domu weszli chłopcy , którzy nieśli pijanego Harego . OdRazu Spytałam :
T: Chłopcy Co Sie Stało ?.
Louis : Upił się chyba na amen .
zaśmiał się .
T: Dla mnie to nie jest śmieszne ...
N: I nie powienno ...
T: Nie rozumiem .
N: Nie ważne , W Końu i tak sie dowiesz ...
T: O Czym ?
Rozmowe przerwała twoja przyjaciółka ...
[...]
Zapoznalas ja z zespołem. Wszyscy ogladaliscie film . W polowie seansu Harry zasnal. Zostawilisciego samego .Przyjaciolka przenocowala w twoim łóżku a ty w łóżku Hazzy bo ten caly czas spal na kanapie.Rano zeszlas na doł zjesc sniadanie. Niall , Liam , Zayn i Louis ogladali wiadomosci. W telewizji nadal pokazywali zdjecia z katastrofy ktora ci sie przytrafiła . Nie miałaś ochoty tego sluchac wiec udalas sie do kuchni. Z tamtad slyszałaś to :
Prowadzaca :" Mamy zdjecia Harreg'o Styles'a całującego sie z jakas blondynka ! "
Chłopcy probowali szybko wylaczyc ale zapodzial im sie pilot. Odtworzyli nawet nagranie w ktorym chlopcy zabieraja loczka od dziewczyny .Natychmiast podeszlas do Niall'a i spytalas :
T: O tym mialam sie dowiedziec ?
N:Ymm...
Niall spojrzal na chlopcow po czym powiedzial ze spuszcona glowa :
N: Tak ... Przepraszamy za niego on byl pijany pewnie nic teraz nie pamieta .
Po chwili Harry sie obudzil trzezwy Zapytalas go :
T: Lubisz blondynki ?! To byla twoja fanka ? Z nia tez masz dziecko !?
H: Co ty wygadujesz ?
Calemu zdarzeniu przypatrywali sie chlopcy .Pocalowal cie w policzek ale ty sie wyrwalas , weszlas do swojego pokoju i zaczelas sie pakowac .Po chwili do pokoju wszedl Styles ...
[...]
H : Co ty robisz ?
T: Pakuje sie nie widac ?
H: Ale po co ?
T: Nie pamietasz co sie wczoraj stalo ?
H: Z wczoraj nic nie pamietam ...
T: A o mnie pamietasz ?
H: Tak o tobie pamietam i zawsze bede :*
T: To skoro masz pamietac to odchodzisz ?..Nie przepraszam to ja odchodze
Powiedziałas oburzona.
H: No ale prosze cie.. nie rob mi tego !
T: czego ?
H: NIe zostawiaj mnie samego !
T: Masz jeszcze ta swoja blondyne !
H:Jaka blondyne?
T:No tak jeszcze mnie oklamuj ... zreszta nie wazne....
Gdy juz sie spakowalas zeszlas na doł pozegnac sie z przyjaciolmi . Podziekowalas im za wszystko co dla ciebie zorbili i pozegnalas sie .Harry caly czas biegl za toba ale nie chcialas go sluchac . Chlopcy opowiedzieli mu o calym zdarzeniu przy tobie .Styles nie mogl w to uwierzyc podszedl do ciebie i przeprosil ale mialas to gdzies .Gdy twoja taksowka juz podjechala wysiadl z niej kierowca ktory wpakowal twoje walizki to bagaznika . Niall , Liam ,Louis i Zayn stali z toba przy aucie zegnajac sie z toba . Harry jednak stal przy dzrzwiach wejsciowych do jego domu ( od wejscia do chodnika dzielily go schody ) Po chwili przypomnialas sobie ze zapomnialas czegos i wrocilas sie do pomieszczenia w ktorym do tej pory nocowalas . Harold myslal ze idziesz do niego ale sie mylil. Wrocilas sie po telefon omijajac go w drzwiach . Gdy mialas juz wsiadac do taksowki loczek krzyknal:
H: Kocham Cie ! kocham w tobie wszystko * mowil caly czas przyblizajac sie do ciebie * nie moge tego nawet opisac ... Nie wybacze sobie tego jesli wyjedziesz ... Zrobilem to nieswiadomie ....przepraszam ... A co z dzieckiem ? Ono nie bedzie mialo ojca
T: Napewno bedzie mialo znajde jakiegos ....tak jak ty sobie kogos znalazles
H: Przestan nie mow tak powiedz mi przynajmniej ze mnie kochasz
T: Nie , nie bede klamac ...
Rozplakalas sie i wsiadlas do wozu ...
* 6,5 miesiaca pozniej *
....
Na dzisiaj to tyle jutro dalsza czesc ;D

uwielbiam Twój blog <3 piszesz świetne opowiadania!
OdpowiedzUsuńcałkiem spoko, ale jak ona mogła zajść w ciąże i dowiedzieć się o tym dzień później? xDD normalnie ciąże rozpoznaje się dopiero w 4 tygodniu.
OdpowiedzUsuńTez to zauwazylam ale kazdemu moze sie pomylic
OdpowiedzUsuń