Łączna liczba wyświetleń

sobota, 12 maja 2012

Harry Rozdział III

Po 5 minutach smiania i gadania do ciebie podszedl jakis ładny chlopak i zaczal cie calowac ... 
Był to twoj dobry przyjaciel .Harry miał mine jakby chciał go zabić .Prawie by sie na niego rzucił .Nie odwzajemnialas pocalunkow chłopaka . I szybko odepchnelas go od siebie i zaczelas na niego wrzeszczec :
T : Co ty wyprawiasz ? Zgłupiałeś ?
Ch:Chciałem ci powiedziec ze czuje do ciebie wiecej niz przyjazn ...
T : Alex lubie cie ale ja ... 
Nie dokonczylas bo chlopak cie znowu pocalowal .
Znowu go gwałtownie odepchnelas i powiedziałas :
T : Zostaw mnie ! Jestes moim przyjacielem ale ja nie chce z toba byc ...
A : Czemu ? Nie dobrze ci ze mna by bylo ?
T : Nie o to chodzi ja po prostu nie jestem jeszcze gotowa aby sie z kims zwiazlac po zdradzie chlopaka...
A : Okey zaczekam 
Usmiechnal sie a ty to odwzajemnilas . Harry juz nie wytrzymal i przedstawil sie chlopakowi :
H : Witaj jestem Harry ! 
A: A ja Alex moge wiedziec kim jestes ?
H : Chłopakiem ( twoje imie ) 
T : Co takiego ? Kim jestes ? !
A :Wiec dlatego nie chcesz ze mna byc ? Ale ja bylem glupi i jak ja ciebie moglem kochac szkoda ze ci tego wczesniej nie powiedzialem ale ze mnie duren ! Dzieki za informacje Harry ...
T : Alex to nie tak on nie jest moich chlopakiem ! 
A: Odwal sie !
Alex odbiegł . Podeszlas do Harrego i uderzylas go w twarz :
T : I co zadowolony !?
H : Tak 
T: Haha jestes bezczelny przez ciebie stracilam przyjaciela ktory byl dla mnie bardzo bardzo wazny a ty wygadujesz takie bzdury ... zniknij z mojego zycia nie nawidze cie !...
H : Ale ( twoje imie ) Ja nie chcialem zeby to tak wyszlo ...
T : A jak ?
H : Nobo ja ... Mozemy pogadac u mnie w domu .. ?
T : Nie ma mowy! nigdzie nie ide ! 
Całemu zdarzeniu przygladali sie chlopcy i Emilka . Po czym przyjaciolka podeszla do ciebie i spytala czy mozecie pogadac zgodzilas sie .Oddalilyscie sie od grupy . przyjaciolka zaczela mowic :
E : Sluchaj wiem ze zrobil zle a nawet bardzo zle ale daj mu sie chociaz wytlumaczyc 
T : A co mi to da ? stracilam go rozumiesz stracilam ! 
Łza splynela ci po policzku  .
E : Tak bardzo mi przykro wiem ze byl dla ciebie wazny , napewno sie pogodzicie ale zrob to chociaz dla mnie 
T : Okey tylko dla ciebie ...
Wrociłyscie do grupy i zaczeliscie isc w strone domu chlopcow.
Harry caly czas cie przepraszal az w koncu odpowiedzialas mu :
T : Wal sie !... nie nawidze cie !  ide z wami tylko dlatego ze obiecalam Emily jak jeszcze smiesz sie do mnie odzywac ! 
H: Chce sie wytlumaczyc ...
T : Po co ?
H : Bo mi na tobie zalezy !
T : gdyby ci zalezalo to nic takiego bys nie powiedzial ...
H : Ale to wlasnie o to chodzi ...
Liam : Ciiiiszaaaaa ! wyjasnicie sobie w domu ok ?
H : Ok 
* w domu chlopcow * 
Ogladaliscie horror siedzieliscie w takiej kolejnosci na kanapie : Louis , Zayn , Emily , Ty , Niall . A Harry i Liam na fotelach. Nagle w filmie był bardzo straszny moment ze az podskoczylyscie ze Emily ze strachu . Niall objal cie i polozyl twoja glowe na jego kolenach i bawil sie twoimi wlosami . Gdy Harry to zauwazyl wsciekl sie . Ale jakos panowal nas emocjami .Gdy film sie skonczyl zauwazyliscie ze Emily spi na kolanach Zayna a on sie usmiecha .Spojrzalas na zegarek i byla 23 :00. nie wiesz kiedy minelo tyle czasu oznajmilas chlopakom ze musisz wracac :
T : Chlopcy my z Emily musimi wracac .
Z : Nie ! A pozatym ona spi
Usmiechnal sie cwaniacko . 

T : To zamowie taxi...
H : Nie !!!....bede sie o ciebie bał ..
T : Mam to gdzies ...
H: Dlaczego jestes dla mnie taka wredna ?
T : Bo stracilam przez ciebie przyjaciela! 
Liam : Mozecie o tym pogadac na osobnosci nie chcemy zeby Emily sie obudzila ale moje zdanie na temat powrotu jest oczywiste zostaniecie u nas .
Z : Yaaay ! 
H: Tez sie ciesze ...
Popatrzyl sie na ciebie i usmiechnal .
Lo: Dobra a teraz kto z kim bedzie spal ?
Li: Mamy 4 sypialnie wiec bedzie tak ... 
T : Chwila to ja mam z ktoryms z was spac ? 
Li: No niestety tak 
T:  A nie mozecie mnie odwiezc ..
Z:Nie ja jestem za tym zebyscie tu zostaly ...
Usmiechnal sie .
Li: Wiec tak ... My z Lou mamy dziewczyny wiec my spimy sami .Niall bedzie spał tradycyjnie na kanapie w salonie . Zayn z Emily . A ( Twoje imie ) z ...
T : Nie ma mowy ! Nie moge na podlodze ?
Li: Nie ! jakbysmy sie czuli jakbys spala na podlodze ?
T: Źle no ale ja nie chce z nim !
H : Ja sie przespie na podlodze ...
Li: Nie !!!!!! Jak sie nie podoba to na balkonie ! 
H: Jesli ( twoje imie ) tego chce to okey ....
Posmutnial .
T : Dobra juz niech ci bedzie .
Hazza sie usmiechnal . 
Li: Czyli wszyscy sie rozumiemy tak ?
Wszyscy : Tak 
Li: To do łóżek ! 
1D: Juz tatusku !
* W sypialni Harreg'o * 
T: Nie mam sie w co przebrac ! 
H : Dam ci swoje ciuchy 
T : Nie dzieki 
H: jeszcze sie gniewasz ?
T : a nie widac ?
H: widac i to wyraznie ...Moge ci sie chociaz wytlumaczyc ?
T : tak ..
Usiadlas na łozku po turecku i Harry takze . Siedzieliscie na przeciwko siebie . Harry zaczal mowic :
H: Nobo ja to powiedzialem bo bylem strasznie zazdrosny ... po prostu poniosly mnie emocje gdy zobaczylem go jak cie caluje chcialem go zabic chcialbym byc na jego miejscu ...
T:O niego zazdrosny ?
H: Nie ... O ciebie od kiedy cie tylko zobaczylem wiedzialem ze jestes inna ... i jestes i to w tobie uwielbiam ..
Po chwili Harold zblizyl swoje i usta do twoich i zaczal cie calowac i nagle.... 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz