Łączna liczba wyświetleń

piątek, 18 maja 2012

Harry Rozdział VI

T: Taak ? To pokaż na co cie stać .
Hazza...
Hazza... gwałtownie przyciagnal cie do siebie i zaczął namiętnie całować . Bardzo cie to zaskoczyło bo poprzednio dawał ci tylko słodkie buziaki .Musiałas przestac bo przy nim udawałaś obojetna :
T: Styles do cholery !!! co ty wyprawiasz ?

H: No miałem ci pokazać
T: Pokazac a nie całować !

H: Dla mnie to bylo bardzo trudne bo wiem ze za mna nie przepadasz wiec sie odważyłem
Lo: Ej nie jestescie sami ! My to wszytko widzimy i te dziewczyny tez ...

Pokazal na obserwujace was dziewczyny z klasy .
T: A kto powiedzial że cie nie lubie ?

H: No przeciez nie chcesz ze mna byc
T: Harry nie chodzi o to ze nie chce ...

H: A o co ?
T: No przede wszystkim o to ze musisz zasluzyc
H: Na co ?

T: Na mnie
Uśmiechnelas sie cwaniacko .
H: Chyba juz wiem jak ..

T: Boje sie ...
H: Nie ma czego .. sie bac .. 
T: Okey zaufam ci
Usmiechnelas sie .
T: a o co chodzi ? z tym " chyba juz wiem jak "

H: Jutro zobaczysz ..
*Rano *
Obudził cie dzwiek telefonu. Na wyświetlaczu pojawił sie napis : Harry . Odebrałaś:

T: Hey 
Mowisz zaspana . 
H: Hey krolewno wstawaj z łóżka !
T: Skad wiesz ze spałam ?
H: Poznalem po glosie ... Dobra zaraz przyjdzie do ciebie kurier i załóż to co tam jest ja bede na ciebie czekal o 14:00 przed plażą. Pa 
T:Co ? ale o co chodzi ?
H: Zrob po prostu to o co cie prosilem ..
T: Okey Pa 
H: Pa 
Rozłączyłas sie . 
Wstałaś z łóżka i tak jak codzien : Umyłaś się uczesałaś , zjadłaś śniadanie i weszłaś na laptopa. Zanim sie obejrzalas mineło 5 godzin czyli była już 14:00. Ułyszalas ze to ktos puka do drzwi . Poszlas otworzyc . Był to kurier o ktorym mowil ci Hazza. Wszystko było juz zapłacone wiec wzielas pieknie zapakowana paczke i pozegnalas sie z mezczyzna ktory przyniosl ci przesylke.Otworzylas..... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz