* 6,5 miesiaca pozniej *
...
Przyjechalas do Londynu aby spotkac sie z Harrym.Jednak gdy weszlas do jego domu żałowalas ze wgl tego. Zobaczylas jakas dziewczyne calujaca sie ze Stylesem . Ale Harry cie nie zauwazyl . Odepchnal to dziewczyne i wykrzyczal jej w twarz :
H: Co ty robisz ?! Uspokoj sie nigdy nie bede mial dziewczyny ponad 6 miesiecy temu stracilem milosc mojego zycia i to jeszcze ta dziewxzyna byla w ciazy . Za pol roku powinna urodzic a ja chcialbym do niej pojechac i poraz setny ja przeprosic ale nawet nie wiem gdzie mieszka . A ty tak poprostu sie pojawiasz w moim życiu i mnie calujesz ! Co ty sobie wyobrazasz ???!!!
Po chwili chlopak zauwazyl cie i powiedzial ze zla w oku :
H: ( T.I) Co ty tu robisz ?. Boze nie wierze ... Na prawde chcesz do mnie wrocic nawet nie wiesz jak sie ciesze ... Chcialbym cie przeprosic za to wszystko ...
T: To co mowiles bylo naprawde ?
H: Oczywiscie nawet cie nie zauwazylem .nawet nie wiesz jak sie ciesze
T: Ale ja przyjechalam do reszty chlopcow bo sie za nimi stesknilam ale jak widac tez jestes mi mile widziany ale to co ostatnio zrobiles bylo ...
Loczek przerwal ci .
H: Ale ja wtedy bylem pijany...
T: Ale ja juz nie potrafie ci zaufac przykro mi .
Chlopak przyblizal sie do ciebie i mowil :
H:Nic sie nie zmienilas te same piekne oczy , usta ...
Stal juz blisko ciebie a ty pocalowalas go przerywajac mu .
Gdy ta dziewczyna to zobaczyla powiedziala :
Dz: Ty palancie a ja mam z toba dziecko !
Przerywajac wam pocalunek uderzyla go w twarz .Bylas w szkoku ze znowu cie zdradzil .
T:Coooo?????!!!
H: Co ty wygadujesz !? Jestes jakas stuknieta nigdy cie nawet nie dotknalem powiedzialas to bo ci powiedzialem ze kocham inna .
T: Ja nie wiem co tutaj sie dzieje porozmawiajcie na osobnosci ! jesli ja wam przeszkadzam .Do chlopakow zajrze pozniej . Hah ! a ja ci chcialam wybaczyc !Ale bylam glupia
H:Stoj ! Naprawde chcialas ? Nie ja nie chce z nia gadac ! Chce z toba
T: Ale ja nie chce .
Zielonooki zlapal cie za reke ale ty mu sie wyrwalas .
* Pol roku pozniej *
Bylas w szpitalu na porodowce. Za pare godzin mialas urodzic coreczke .Bylas bardzo zestresowana .
* Miesiac pozniej *
Mialas juz coreczke . Nazwalas ja Darcy chociaz tyle chcialas zrobic dla Harrego . Nazwac jego corke .
Pewnego dnia poszlas do sklepu kupic malej jakies ubranka . Przed sklepem mala zaczela plakac i nie moglas wejsc do srodka . Uciszylas ja .Powoli sie zciemnialo a nie miala zegarka ani telefonu wiec spytalas chlopaka ktory kolo ciebie stal ktora godzina .
T : Przepraszam pana ktora godzina ?
Nie wiedzialas kto to .
Ch : 17:13
T: Dziekuje.
Chlopak zdjal kaptur ktory do tej pory mial na glowie . I ujrzalas go : Harrego .
Bylas wkurzona . Poszlas z miejsca w ktorym stalas a on chwycil cie za reke i powiedzial :
H: Czekaj stoj !
T: co ?! nie dosc krzywdy mi narobiles .??!!
H: Moge chociaz wziac mala na rece ?
T: Okey
Zgodzilas sie z litosci .
Mala Darcy umiala mowic tylko 4 slowa: KOcham ,cie,tato, i ledwo co mowila mamo ale jakos jej wzchodzilo :
Gdy Styles wzial dziecko na rece . Chcialo ci sie plakac ze to wszystko tak wyszlo . Po chwili Darcy powiedziala :
D : Kocham cie Tato
Harry caly czas mial glowe spuszczona na dol ale gdy to uslyszal podniosl glowe do gory i spojrzal ciebie . Mial lzy w oczach. Ale powstrzymywal placz .Ty jednak nie moglas .
H: Tez cie kocham mala najbardziej na swiecie ale ktos jest jednak przed toba
T: Kto twoja blondi ?
H: nie .... ty i tylko ty noi nasza corka
T: Naprawde ?
H: Oczywiscie kocham cie ...
T: Ja ciebie tez
H: Naprawde ?
T: Tak i Darcy tez
H: Darcy ?!
T: Tak chciales tak ja nazwac wiec tak zrobilam
H: Dziekuje
Musieliscie isc .Postanowilas wzbaczyc Harremu . Zamieszkalas z nim i chlopakami a po 3 miesiacach spodziewaliscie sie 2 malego Hazziatka
xDD
Tam jak Harry mowi to powinno byc pol miesiaca temua nie roku
OdpowiedzUsuń