H: Nie ... O ciebie od kiedy cie tylko zobaczylem wiedzialem ze jestes inna ... i jestes i to w tobie uwielbiam ..
Po chwili Harold zblizyl swoje i usta do twoich i zaczal cie calowac i nagle..
I nagle... do pokoju wparował Louis i zaczal wam bic brawa szybko sie od siebie oderwaliście :
L: No No No już się pogodziliście ? Czyli wygrywasz no niestety...
T:Co wygrywa ?
H : Louis zamknij sie !
L: Dobra a naprawde ci musze oddawac marchewki za ten głupi zaklad ?
Harry stukał sie w czoło . Popatrzyłas sie na niego i wybieglas z pokoju.On odrazu pobiegł za toba. Bylas w salonie i zakładałaś buty po chwili Hazza spytał :
H: Gdzie idziesz ?
T: Jak najdalej od ciebie ! I hate you !!!!!
Obudziłaś Nialla ktory wtracil sie w klotnie :
N: Co tu sie dzieje ? wyspac sie nie mozna !
T: Powiedzcie Emily ze przyspieszam wyjazd i bede na nia czekac o 12:00 na lotnisku ...
H: Gdzie wyjezdzaz ?
N: Harry to nie twoja sprawa daj jej spokoj chyba juz ( twoje imie ) dowiedziala sie o zakladzie cos tak podejrzewam ... ale to lepiej...
T: Aha czyli wszyscy wiedzieli oprocz mnie tak ? swietnie ...
H: ( twoje imie ) zaczekaj !!!! Przepraszam cie ...
T: Zniknij z mojego życia ! wiesz co ? Od poczatku to knółeś prawda ? Od poczatku miałeś plan żeby znalezc jakas frajerke ktora owiniesz sobie wokol palca ... a potem ja rzucisz .
N:Dobra chcialem cos powiedziec poniewaz ( t.i.) juz wyjezdza ... ( t.i ) podobasz mi sie ... polubilem w tobie wszystko ...zostaniesz moja dziewczyna ?
H: Co takiego ! ?
Harry rzucił sie na Nialla a ty probowalas ich rozdzielic jednak do pokoju weszly wszystkie pozostale spiochy i oni ci pomogli w rozdzieleniu Nialler'a i Hazze .
E: Gdzie ja jestem????... a ty ( t.i. ) gdzie idziesz ?
T: Dluga historia .....potem ci opowiem a ja ..No wiesz wyjezdzam tam gdzie mialam jechac ...
E: Ale co sie stalo ze tak wczesniej ?
T: Louis prosze opowiedz wszystko Emily
Lo: Nobo było tak ...
H: Zamknij sie Lou !
T: Odwal sie od niego przynajmniej jest szczery ..!!!!!
H: A ja nie bylem ????!!! powiedzialem ci co czuje !
T: Chyba '' A ja nie bylem ???!!!wymyslalem co do ciebie czuje ''
H: Nie prawda !
T: Prawda ...
Li: Ciiiszaa !!! Lou dokoncz ...
Lo: No bo Harry sie ze mna zalozyl ze pierwszy poderwie jakas naiwniaczke i rozkocha ja w sobie ze zrobi dla niego wszystko ...
E: OMG ale z ciebie szmata ! Przykro mi skarbie ...
Mowila patrzac na loczka a potem podeszla do ciebie i przytulila.
Li: A czemu Niall i Harry sie bili ?
H: Bo ten idiota czuje cos do ( t.i ) !!!
N: Prznajmniej nie calowalbym jej tylko dla zakladu
Li: Dosyc tego kazdy do lozek !
T: Ja jade do domu !
Li: Nigdzie nie jedziesz !
T: Ale ja nie mam zamiaru z nim spac ...
Li: Rozumiem cie ale nie musicie rozmawiac ..
T: Okey ale jutro znikam wam z zycia ..
Po chwili Niall do ciebie podszedl i zaczal cie namietnie całowac ...

Fajny bloog. Naprawdę ciekawy. :D
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie. :D
Fajny blog nie mogę się doczekac następnego rozdziału !!!!
OdpowiedzUsuń