Do domu wbiegła zapłakana Bella . Nie wiedziałas co jej sie stało . Odrazu do niej podeszlas
- Co jest ? Cos sie stało ? - dopytywałaś sie
- Nobo ja... ja ... ja sie z nim przespałam a znam go tylko pare godzin - zaczęła płakać
- Przykro mi - przytuliłaś ją
Po 10 minutach sie uspokoiła .
- Wszystko sie ułoży ... napewno - zapewniałaś ją
- Nie rozumiesz ... on ... on powiedział że ... że... - Nie mogła sie wypowiedzeć
- że chciał mnie zaciągnąć tylko do łóżka i to nic więcej - znów zaczeła płakać
- Napewno żartował - mówiłaś
- Jakoś jak to mówił nie wyglądało na to żeby żartował - Mówiła płacząc
- Wszystko sie wyjaśni zobaczysz ...a teraz lepiej bedzie jak pójdziesz spać - powiedziałaś
- Masz racje ... jestem śpiąca - ziewnęła
Poszła do swojego pokoju i połozyła sie spać . Ty po 15 minutach zrobiłaś to samo .
* Następnego dnia *
Wstałaś nie wyspana , ponieważ całą myślałaś nad tym co stało sie wczoraj . Podeszłaś do szafy , wziełaś ciuchy i poszłaś do łazienki sie umyć i przebrać . Po 30 minutach byłaś już ubrana i umyta . Włosy związałaś w koka i zeszłaś na dół zjeść śniadanie . Twojej cioci nie było . Wyszła do pracy . A Victoria i Bella jeszcze spały , wiec zjadłaś sama . Zrobiłas sobie naleśniki z bitą smietana . Wzięłaś talerz , usiadłaś na kanapie i włączyłaś telewizor.Po 10 minutach na dół zeszła Bella .
- I jak sie czujesz - Zapytałaś z troską
- Dzień jak codzień - odpowiedziała
Zrobiłaś jej naleśniki i wyszłaś z domu . Musiałaś wyjaśnić tą sprawe. Zadzowniłaś do Hazzy .
- Hallo ? - powiedział
- Hej Harry możemy sie spotkać - zapytałaś
- Jasne,a o ktorej ? i gdzie ?
- A możesz teraz przed centrum handlowym ? - zapytałaś
- Okey zaraz będe pa
- Pa
Poszłaś do centrum handlowego . Tam czekał już Harry . Podeszłaś do niego .
- Jej ... szybki jesteś - zaczęłaś
- Haha przyjechałem samochodem
- Aha... przejdziemy sie ?
- Tak .. a o co chodzi ? - zapytał
Opowiedziałaś mu całą historie .
- Przykro mi może uda sie to jakoś naprawić
- Nie sądze Bella jest strasznie wrażliwa i jeśli ktoś skrzywdzi ją chociaż raz to już mu nie zaufa - powiedziałaś
- Napewno jakoś sie ułoży zobaczysz - uśmiechnął sie
- Mam nadzieje
Poszliście do parku. Usiedliście na ławce . Rozmawialiście pół godziny i śmialiście sie .
- Pójdziesz ze mną ,chłopakamii Eleanor i Danielle do klubu ?-zapytał
- okey - Uśmiechnęłaś sie
- To zajde po ciebie o 20:00
- okey - powtórzyłaś czynność .
Harry dal ci buziaka w policzek . Po chwili postanowiliście że rozejdziecie sie do domów . Loczek cie odprowadził . Byliście już pod drzwiami i usłyszeliście krzyki .
- Hahaha ... no weś już przestań .. mam łaksotki hahaha - słyszeliście takie krzyki
Bez zastanawiania sie weszliscie do środka . A tam była Bella leżąca na podłodze a na niej Zayn , który łaskotał twoja siostre cioteczną .
- Co tu sie dzieje ? - zapytałaś
Zayn i Bella was zauważyli i szybko wstali .
- ymm.. no ... nic - powiedziała Bella
- Jasne ... róbcie swoje my wyjdziemy .. haha - powiedział Hazza
- hahahahaha - zaczął sie smiać Zayn
- Z czego sie ryjesz ? - spytała go Bella
- Nie wiem hahahahaha - odpowiedział
Wszyscy zaczeliscie sie z nim śmiac.
- Dobra to my idziemy na góre - powiedziałaś patrząc sie na loczka
Poszliście na góre . Usiedliście na łóżku i znów zaczęliście gadać . Hazza opowiadał ci o swojej rodzinie . Ty mu także opowiadałaś o swojej. I tak właśnie minęły 2 godziny : na smianiu sie , gadaniu .
- Jesteś niesamowita ... - powiedział Styles
- W czym ? - zapytałaś
- W tym - namiętnie cie pocałował
- Naprawde nie szkoda ci czasu ?
- Na co ?
- Na mnie przecież jest tyle wspaniałych a ty siedzisz ze mną i
...
- A ty jesteś jedną z nich - tłumaczył
- Nie prawda ...
- Prawda ...
- Nie
- Tak
- Nie - i tym razem ty go pocałowałaś
Harry sie usmiechnął .
- Może to sie wydawać głupie ale zakochałem sie w tobie - powiedział
- Czemu głupie ? Mi to tam ...pasuje - powiedziałaś
I złaczyliście swoje usta ....

cudowny!!!! czekam na nastepny
OdpowiedzUsuń