Łączna liczba wyświetleń

sobota, 2 czerwca 2012

Imagin Harry ^_^ Cz. V

Do domu wbiegła zapłakana Bella . Nie wiedziałas co jej sie stało . Odrazu do niej podeszlas 
- Co jest ? Cos sie stało ? - dopytywałaś sie 
- Nobo ja... ja ...  ja sie z nim przespałam a znam go tylko pare godzin  - zaczęła płakać 
- Przykro mi - przytuliłaś ją 
Po 10 minutach sie uspokoiła . 
- Wszystko sie ułoży ... napewno - zapewniałaś ją 
- Nie rozumiesz ... on ... on powiedział że ... że... - Nie mogła sie wypowiedzeć 
- że chciał mnie zaciągnąć tylko do łóżka i to nic więcej - znów zaczeła płakać 
- Napewno żartował - mówiłaś
- Jakoś jak to mówił nie wyglądało na to żeby żartował - Mówiła płacząc
- Wszystko sie wyjaśni zobaczysz ...a teraz lepiej bedzie jak pójdziesz spać - powiedziałaś
- Masz racje ... jestem śpiąca - ziewnęła
Poszła do swojego pokoju i połozyła sie spać . Ty po 15 minutach zrobiłaś to samo . 
* Następnego dnia * 
Wstałaś nie wyspana , ponieważ całą myślałaś nad tym co stało sie wczoraj . Podeszłaś do szafy , wziełaś ciuchy i poszłaś do łazienki sie umyć i przebrać . Po 30 minutach byłaś już ubrana i umyta . Włosy związałaś w koka i zeszłaś na dół zjeść śniadanie . Twojej cioci nie było . Wyszła do pracy . A Victoria i Bella jeszcze spały , wiec zjadłaś sama . Zrobiłas sobie naleśniki z bitą smietana . Wzięłaś talerz , usiadłaś na kanapie i włączyłaś telewizor.Po 10 minutach na dół zeszła Bella . 
- I jak sie czujesz - Zapytałaś z troską
- Dzień jak codzień - odpowiedziała
Zrobiłaś jej naleśniki i wyszłaś z domu . Musiałaś wyjaśnić tą sprawe. Zadzowniłaś do Hazzy . 
- Hallo ? - powiedział 
- Hej Harry możemy sie spotkać - zapytałaś 
- Jasne,a o ktorej ? i gdzie ? 
- A możesz teraz przed centrum handlowym ? - zapytałaś 
- Okey zaraz będe pa
- Pa 
Poszłaś do centrum handlowego . Tam czekał już Harry . Podeszłaś do niego .
- Jej ... szybki jesteś - zaczęłaś
- Haha przyjechałem samochodem 
- Aha... przejdziemy sie ?
- Tak .. a o co chodzi ? - zapytał 
Opowiedziałaś mu całą historie . 
- Przykro mi może uda sie to jakoś naprawić 
- Nie sądze Bella jest strasznie wrażliwa i jeśli ktoś skrzywdzi ją chociaż raz to już mu nie zaufa  - powiedziałaś
- Napewno jakoś sie ułoży zobaczysz - uśmiechnął sie 
- Mam nadzieje 
Poszliście do parku. Usiedliście na ławce . Rozmawialiście pół godziny i  śmialiście sie .
- Pójdziesz ze mną ,chłopakamii Eleanor i Danielle do klubu ?-zapytał 
- okey - Uśmiechnęłaś sie 
- To zajde po ciebie o 20:00
- okey - powtórzyłaś czynność .
Harry dal ci buziaka w policzek . Po chwili postanowiliście że rozejdziecie sie do domów . Loczek cie odprowadził . Byliście już pod drzwiami i usłyszeliście krzyki . 
- Hahaha ... no weś już przestań .. mam łaksotki hahaha - słyszeliście takie krzyki 
Bez zastanawiania sie weszliscie do środka . A tam była Bella leżąca na podłodze a na niej Zayn , który łaskotał twoja siostre cioteczną . 
- Co tu sie dzieje ? - zapytałaś 
Zayn i Bella was zauważyli i szybko wstali . 
- ymm.. no ... nic - powiedziała Bella 
- Jasne ... róbcie swoje my wyjdziemy .. haha - powiedział Hazza
- hahahahaha - zaczął sie smiać Zayn 
- Z czego sie ryjesz ? - spytała go Bella 
- Nie wiem hahahahaha - odpowiedział 
Wszyscy zaczeliscie sie z nim śmiac. 
- Dobra to my idziemy na góre - powiedziałaś patrząc sie na loczka
Poszliście na góre . Usiedliście na łóżku i znów zaczęliście gadać . Hazza opowiadał ci o swojej rodzinie . Ty mu także opowiadałaś o swojej. I tak właśnie minęły 2 godziny : na smianiu sie , gadaniu . 
- Jesteś niesamowita ... - powiedział Styles
- W czym ? - zapytałaś 
- W tym - namiętnie cie pocałował 
- Naprawde nie szkoda ci czasu ? 
- Na co ?
- Na mnie przecież jest tyle wspaniałych a ty siedzisz ze mną  i
...
- A ty jesteś jedną z nich - tłumaczył 
- Nie prawda ...
- Prawda ...
- Nie 
- Tak 
- Nie - i tym razem ty go pocałowałaś 
Harry sie usmiechnął . 
- Może to sie wydawać głupie ale zakochałem sie w tobie - powiedział 
- Czemu głupie ? Mi to tam ...pasuje - powiedziałaś
I złaczyliście swoje usta ....


1 komentarz: