Łączna liczba wyświetleń

sobota, 23 czerwca 2012

Harry Imagin VII

Ty wkurzona wyszłaś z klubu ... a za toba Danielle
Usiadłaś na schodach przed czyimś domem. A dziewczyna Liama usiadła koło ciebie.
- Spokojnie gada głupoty bo sie napił - zapewniała cie
- Nie wyglądało na to żeby żartował - mówiłaś - a tak w ogóle kto to jest Ashley ? - dodałaś
- To jego była dziewczyna ... ale nie układało im sie za dobrze więc sie rozstali... - odpowiedziała
- To skoro ją nadal kocha to po co sie ze mną spotyka ?
- On pewnie coś do ciebie czuje ale to co czuje do swojej byłej jest silniejsze ... bo po prostu wy sie za mało znacie a Ashley i Harry to byli najlepsi przyjaciele odkąd pamiętam... musicie sie bardziej poznać z Harrym
- Nie ma mowy ... ja go nie chce znać ...
- ( t.i.) jestem pewna że on nie mówił tego na poważnie pewnie powiedział to specialnie żeby Ashley do niego wróciła i tyle ...
- Może i masz racje ale... bedziemy tylko przyjaciółmi
- Jasne rozumiem cie ... jesteś na niego zła ... nie musisz sie śpieszyć
- Dziękuje że mnie podnosisz na duchu ... jesteś dla mnie jak siostra ....dziekuje - powiedziałaś i przytuliłaś ją
- Haha ale za co ? ... przecież młodsze siostry trzeba pocieszać
Obie sie zaśmiałyście . Dannielle udało sie namówić ciebie żebyście wróciły do klubu . Ale Liam zasugerował abyście wszyscy wrócili do domu .
* Nastepnego dnia *
Postanowiłaś spotkać sie z Harrym jak przyjaciel z przyjaciółką . Założyłaś krótkie zielone spodenki i bluzke z napisem "' stole my heart " . Na miejscu czekał już na ciebie Harry .
- Hej śliczna - zaczął
- Hej - odpowiedziałaś
Rusziliście w strone parku . Usiedliście na ławce ... rozmawialiście o wszystkim . Hazza nie wiedział co wydarzyło sie tej nocy . Ale postanowiłaś mu nie mówić . Nagle loczek przybliżył swoje usta do twoich . al ty odwróciłaś głowe w drugą strone .
- Co jest ? - spytał
- Nic - odpowiedziaś
- No przecież widze
- No bo ja ... mam chłopaka - to jedyne co nasunęło ci sie na myśl
- Aaa.. to przepraszam - powiedział zawiedziony
Styles odprowadził cie do domu , pożegnał i ruszył w swoją strone . Widziałaś po jego minie że nie był szczęśliwy . Ale nie mogłaś nic z tym zrobić. Weszłaś do domu i włączyłaś telewizor.

1 komentarz: