Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 20 maja 2012

Harry Rozdział XI

Wyszłaś i poszłaś do domu ... 
Po drodze do mieszkania spotkałaś prze szczęśliwą Emliy , ktora biegła w twoją strone :
E: ( t.i. ) !!! 
T:Co się stało ??????
E: Dostałam prace ! JAKO FOTORGRAF !
T: Woow zazdroszcze ci !
E: Nie masz czego bo zdjęcia bede robic tobie !
T: Co ? Ale ja ja ... przeciez ja ...
E: Bedziesz idealna 
Usmiechneła sie .
E: A najlepsze jest to że musisz mieć jakiegoś chłopaka do tej sesji wiesz o kim mysle prawda?
T: Tak ale nie moge wziąc Alexa ?
E: Mozesz ale on sie nie nada... do sesji potrzeba chlopaka z burzą włosow 
T: To niech chociaż spróbuje okey ?
E: Okey 
Przyjaciołka cie przytulila.
T: Ale o ktorej to jest i gdzie ?
E: O 12:00 na plaży ...... ja tam musze byc wczesniej wiec z domu wyjdziesz sama 
T: Okey chodźmy do domu 
E: Ja ide jeszcze do szefa bede później nie czekaj na mnie 
T: okey pa 
E: Pa 
Poszłaś do domu . Włączyłaś telewizor . Leciały " Najpopularniejsze gwiazdy Anglii " . Jeden temat cie zaciekawił :
Prezenterka : Mamy zdjęcia załamanego Harreg'o  Styles'a ... Podejrzewamy że to przez jego byłą dziewczyne . Widziano ja całująca sie z jakims chlopakiem .. jednak to nie był Harry . Czy to przez nią nasza gwiazda jest załamana ? Tego jeszcze nie wiemy . Pozostali chłopcy z zespołu mówią że " Styles ma cieżki okres po rostaniu ponieważ bardzo kochal swoja byłą dziewczyne " . Ale ona nie chce do niego wracac poniewaz ona uważa że ją zdradził z tą o to dziewczyną .
W tym momencie pokazano zdjecie Hazzy z jakas dziewczyna całujacych sie . Widac bylo że loczek nie chcial jej calowac poniewaz ta dziewczyna trzymala go i nie chciala puscic . 
Zrobiło ci się żal Harreg'o . Wtedy zdałaś sobie sprawe że go kochasz ale nie jako przyjaciela tylko kochasz jako chłopaka jako twojego chłopaka ale wiesz ze teraz jesteś w związku z Alexem i nie mozesz go zranic bo wtedy go stracisz wiec postanowilas wzbudzic w nim zazdrosc i zeby on z toba sam zerwal wtedy bedzie to dla niego mniej bolesne . Chciałas zaczacod jutra od sesji zdjeciowej . Zadzwoniłaś do Emily i kazałas jej zaprosic tam One Direction i Danielle i Eleanor jesli oczywiscie beda chcialy . wyłaczylas telewizor i Szybko poszłaś spać . 
* Nastepnego dnia * 
Wstałas o 10:00 . Byłaś wyspana. Poszłaś sie wykąpać a potem ubrac i zjesc sniadanie . Gdy juz sie wykapalas zalozylas takie ciuchy : bluzka i spodenki i czapka i buty a wlosy rozpuscilas . Zeszłaś zjeść sniadanie . Nkogo w domu nie bylo poniewaz twoja przyjaciolka musiała wczesniej wyjsc . Zrobiłas sobie naleśniki z bitą smietana . Po 20 minutach skonczyłaś jesc. Spojrzalas na zegarek i była juz 11:30 . Szybko poszłas popsiukac sie perfumami . I załozyłas jeszcze sluchawki . Ale nie zakladalas ich na uszu tylko na szyi . Wziełas telefon i wyszłas. Była 11:35 a do plazy miałaś 15 minut drogi . Szlas powoli . Wiec o 11:55 byłaś na miejscu . Na plaży czekali członkowie zespołu One Direction , Eleanor , Danielle , Emily i Alex . Twoja przyjaciolka miala lustrzanke . Troche zaczelas sie bac poniewaz jak brzydko wyjdziesz to .... nie wazne . Przywitałas sie ze wszystkimi . Alexowi dałas buziaka w usta . 
E: Okey ustawiajcie sie ! 
T: Gdzie ?
E: O tam 
Pokazala ci palcem miejsce gdzie macie z Alexem stac . Zrobiliscie to co kazala. Okazalo ze na sesji zdjeciowej macie sie calowac ale sztucznie . Probowalas wcale nie dotykac ust chłopaka swoimi . Ale on probowal chyba z 10 x.
E: Ej no co jest ?
T: Nic przepraszam .. . 
E: okey zamiana ... Harry włazisz !
H: Co ?! Ja ! ?
A: No ale to nie moja wina  ! Ona nie chce mnie dotknac .
T: Juz nie zwalaj na mnie nie chce i tyle .
A: Baw sie dobrze !
T: Dziekuje 
A: To był sarkazm 
T: Przeciez wiem 
E: Alex rusz sie i zejdz z miejsca z tamtad ! 
A: Juz...juz.. 
H: Dlaczego ja ?
E: Jak nie chcesz to możemy cie zamienic 
H: Nie ! Juz ide !
T: Haha 
H: Z czego sie smiejesz ?
T: Z ciebie 
H: Haha 
T: A ty z czego ?
H: Ze smiechu 
T: A dokladniej ?
H: Bo pieknie wygladasz 
Szepnal ci na ucho .
E: Dobra koniec tych pogaduszek ! Do roboty !
Harry spojrzał na Emily a potem na ciebie dokładnie tak :


Poczym schylil sie i sztucznie cie pocalowal . Ale ty zrobiłas tak że to nie był sztuczny pocalunek . 
E: Mamy to ! 
Harry sie od ciebie oderwal i usmiechnal. 
H: Co ty wyprawiasz ?
Mowił szczesliwy .
T: No przeciez to jest sejsa zdjeciowa
H: Ale swojego chlopaka nie chcialas calowac nawet sztucznie 
Rozmawialiscie tak cicho ze nawet twoja przyjaciolka was nie slyszala . 
Emily wam przerwala :
E: Jeszcze z 10 zdjec i koniec 
T: Okey 
E: Dobra teraz pod wode !
Ty i Harry jednoczesnie krzykneliscie :
- Co takiego !?
E: Pod wode juz ! 
T: Jak to pod wode ? Ale aparat ci sie zepsuje ...
Probowalas sie wywinac .
E: juz ty sie o mnie nie martw szef dal mi wodoodprony haha teraz sie nie wywiniecie . 
Wzieliscie głeboki oddech tak jak rowniez Emily i zanurzyliscie sie . Otworzyłas oczy i zobaczylas loczka po czym sie do niego zblizylas i pocalowalas . Wygladaliscie mniej wiecej tak tylko że mieliscie ubrania na sobie . Emily caly czas robila wam zdjecia . Pokazala wam znak ze macie wychodzic . Wszyscy wyszliscie cali mokrzy . 
E: Dobra kolejna sesja bedzie jutro . Bo jestesmy cali mokrzy . 
Twoj chlopak podszedl do ciebie i ...



sobota, 19 maja 2012

Harry Rozdział X

nagle....
Nagle podeszła do was panna młoda ( twoja ciocia ) i spytała :
T.c: Harry mam do ciebie sprawe ... słyszałam że masz zespół czy moglbys zaspiewac z twoimi kolegami bo piosenki sa puszczane z płyty a ona sie popsula i trzeba zgrać nową i chciałabym żebyscie przez ten czas zaśpiewali pare piosenek czy to problem ?
H: Nie oczywiscie że nie zaraz do nich zadzwonie
T.c: Dziekuje ci bardzo .
Harry zadzwonił po chłopakow . Okazało sie ze wszyscy byli pod budynkiem w ktorym odbywalo sie wesele. Za 1 minute czyli bardzo szybko wszyscy byli na scenie i zaśpiewali WMYB.
Gdy loczek śpiewał swoja solowke zszedł na widownie i powoli do ciebie podchodzac spiewał : Baby you light up my world like nobody else ... 
Gdy skonczyl pocalowal cie czule w usta. Dostaliscie mnóstwo braw poniewaz wszyscy na przyjeciu obserwowali One Direction . Niestety nie było na nim twoich rodzicow bo musieli gdzies pojechac .Hazza wrocil na scene i zaspiewali jeszcze 3 piosenki . Chcieli jeszcze wiecej ale płyta juz sie nagrala i nie trzeba bylo . Po weselu Harry odprowadzil cie do domu ( chlopcy zaspiewali i odrazu wyszli wiec zostaliscie sami ). Byliscie juz pod drzwiami . Spytalas sie bruneta :
T: Naprawde mnie kochasz ?
H: Tak
Pocałował cie namietnie .

Jego rece znajdowaly sie na twoich plecach ale niespodziewanie znalazly sie na twoim tyłku .Zdjelas je z tego miejsca i powiedziałas :
T: Ej nie przeginaj !
H: Okey przepraszam .. Czekaj bo chcialem ci cos powiedziec bo ja .. jutro wyjezdzam do Londynu ...
Posmutniał.
T: Haha i tym sie martwisz ? Przeciez ja tam jade pojutrze a 1 dzien beze mnie mozesz wytrzymac 
Harry sie usmiechnal.
H: Okey to choć tu
Rozłożył ręce .
Przytuliłaś sie do niego i pożegnaliscie sie . 
Dzień wyjazdu Hazzy spedziłaś z przyjaciolka. Ona caly czas była smutna odkad powiedzialas jej ze Zayn  wyjezdza . Przeciez to para . Postanowilas zabrac ja ze soba . Ona na ta wiesc ucieszyla sie . Odrazu pognala do domu i zaczela sie pakowac . Ty zrobiłas to samo .
* Nastepnego dnia * 
Dzisiaj miałaś wraz z Emily wyjeżdżać do Londynu . Byłyście na lotnisku. Lot minął wam bardzo szybko . Gdy byłyscie juz w Londynie podbiegł do ciebie Harry i zaczał tobą kręcić w kolo.Wkoncu puścił .
T: Harry co ty tu robisz ?
H: Przyjechałem po ciebie 
T: Dzieki ale ze mna jest tez Emily 
H: Ooo to świetnie ! Zayn napewno sie ucieszy ..
T: Coś sie stało ?
H: Nie ... chcialem ci tylko powiedziec ze cie kocham i tylko ciebie pamietaj o tym ! okey ?
T: Harry cos ty zmalowal ! 
H: Bo ja... ja ... możemy gdzies indziej porozmawiac . 
Do rozmowy wtracila sie Emily.
E: Hej Harry 
H: Hej nawet nie wiesz jak bardzo Zayn sie ucieszy na twoj widok przez ten 1 dzien tak marudzil haha
Hazza i Emily sie zasmiali. Ale ci nie było do śmiechu .
T: Harry powiesz mi wreszcie ! ?
H: Mozemy w samochodzie ?
T: Nie 
H: Bo ja pocałowałem ... taką dziewczynę ...
T: Czekaj czekaj co takiego ! ?
E: Ja wam nie bede przeszkadzac pojde juz do tego naszego mieszkania .
T: Nie poczekaj na mnie zostań ..prosze.
E: Okey 
H: Ale to nie jest tak jak myślisz ...
T: Wiesz co wogole ... już nawet nie ważne rób co chcesz ... od samego poczatku miałam z toba problemy .Straciłam przyjaciela ...na szczescie on też jest w Londynie moze mi wybaczy ..
H: Przepraszam cie ale to nie tak jak ci sie wydaje 
T: odwal sie ode mnie !
Wziełaś swoje bagaże i podeszlas do stojacej 20 metrow dalej Emily . Harry nie biegł za toba bo wiedział ze to nic nie da. Poszłyscie z Emily do domu w ktorym miałyscie zamieszkac. Przyjaciołka probowala cie pocieszyc bo slyszla twoja rozmowe z Hazzą. Na facebook'u dowiedziałaś sie gdzie mieszka Alex ponieważ podał nawet swój adres. Szybko sie tam udałas . Bylaś juz na miejscu . Drzwi otworzył ci Alex . 
Alex rzucił sie na ciebie . 
A: Teskniłem ... Nie potrafie bez ciebie żyć wybacz mi ... prosze 
Łza splyneła ci po policzku . 
Chłopak sie od ciebie oderwał . 
A: czemu płaczesz ..?
T: Tez teskniłam i wybaczam ci 
Usmiechnelas sie .
A: Wejdziesz do środka . 
T: Nie moge musze isc do domu .. do Emily 
A: Ona tez tu jest ?
T: Tak 
A:Odprowadzic cie ?
T: Jak chcesz to jasne 
Alex odprowadził cie pod same drzwi. A tam czule cie pocalowal . Nie chciałas sie od niego oderwac . 
A: Kocham cie 
Usmiechnelas sie . 
A: Chyba musze juz isc 
T: Nie wejdziesz ? 
A: Twój chłopak tu idzie ..
T: Jaki chłopak ? ja nie mam chlopaka.
Alex pokazał na idacego w twoja strone Harreg'o . On was nie widział .
T: Mam go gdzieś niech nas zobaczy 
A: Ale ja wole tego uniknąć ..
T: Okey to wejdz do środka ...
Weszliscie i nagle ktoś zapukał do drzwi. otworzyłaś i ujrzałaś Hazze :
T: Czego ?
H: Chce pogadac
T: Nie mamy o czym 
H: Mamy 
T: Taak ? nie wiedzialam a o czym ? 
H: O nas
T: haha nie ma zadnych nas jestem ja i jestes ty 

H: Prosze cie ..
T: Pros dalej ale nie tutaj nie ma dla ciebie czasu mam goscia
H: To poczekam 
T: Wes daj mi swiety spokoj !
H: Nie dam bo cie kocham ! 
T: A ja ciebie nie !
H: Auć to boli 
T: co boli ?
H: Serce
T: Chyba twoje 
H: Twoje też 
T: Skad to niby wiesz ?
H: Widze to w twoich oczach 
Spojrzałaś sie na niego smutna i łza spłyneła ci po policzku szybko ja otarłaś ale loczek zdązyl to zauwazyc . 
H: Nie płacz nie warto 
T: wlasnie nie warto.....Nie warto za toba plakac 
H: przepraszam cie ale to nie tak ...
T: Nie ważne jak i tak ci nie wybacze 
H: Przepraszam ... co mam zrobic zebys mi wybaczyla 
T: Nic ...wiesz co nie mam zbytnio czasu mogłbys juz isc ?
H: Tak ale i tak nie odpuszcze tak latwo ... pamietaj kocham tylko ciebie nic do niej nie czuje 
T: Tak tak jasne idź już 
Wrociłas do salonu , do Alexa . świetnie sie bawiliscie . Alex wyszedł a ty poszłas spać cala w skowronkach . Cieszyłaś sie ze twoj najlepszy przyjaciel ci wybaczyl .
*Nastepnego dnia *
Wyszłas na spacer do parku . Mialas na sobie taka bluzke , takie spodnie i czarne conversy . Postanowiłaś pójśc z Alexem . Szliscie razem i ciagle sie smialiście . Nagle on zaczal cie gonic a ty uciekałaś . Zderzyłaś sie z jakims chlopakiem .Niestety był to Styles :
T: Przepraszam 
H: To ja przepraszam 
Po chwili podbiegł Alex . Złapał cie za biodra od tyłu i pocalowal w policzek tak jak robil Harry . 
H: Sluchaj przepraszam cie Alex wtedy co powiedzialem to nie była prawda ... strasznie cie przepraszam ...
A: Spoko juz wszystko wiem 
Usmiechnal sie .
Harry zrobil sztuczny usmiech .
T: Dobra to my juz idziemy 

A: Taaak musimy nadrobic stracony czas haha
Poszliscie a Harry poszedł i usiadł na ławke z tamtad was obserwowal . Po chwili Alex zblizyl swoje usta do twoich i cie pocalowal . staliscie tak dluzsza chwile. Harry nie wytrzymał i wyszedł. Poszedł do domu .Tam czekał na niego Lou bo reszta chlopakow wyszla .
L: Gdzie masz marchewki ?!!!!
Miał mine jakby go chciał zabic 
H: Nie mam 
L: Ja nie przezyje !
H: Louis ! Myslisz ze ja mam sile isc po marchewki ja nawet nie mam sily sie usmiechnac wlasnie widzialem ( t.i.) i jej przyjaciela a nawet nie wiem czy nie chlopaka calujacych sie ... !
L: Stary przykro mi ... moze ja z nia pogadam 
H:  Nie wybaczy mi wszystko przez ten zaklad 
L: Nie to wszystko przeze mnie gdybym ci nie kazal jej pocalowac tylko dlatego ze pokaze(t.i.) zdjecie jak pocalowales 3 dni temu jakas laske bo byles pijany przepraszam ...
H: A co mi to da ?
L: Wlasciwie to nic ale naprawde ja kochasz ?
H: Najbardziej na świecie ..
L: To jej to powiedz 
H: Nie uwierzy ...
L: Sprobuj 
H: Probowalem 
L: I jak ?
H: Nie uwierzyla 
L: Uwierzyla prawda ( twoje imie ) ?
Przez ten cały czas stałaś pod drzwiami i słuchałas o czym gadaja . Miałas z Louisem plan . A on wlasnie sie powiodl. Louis otworzyl ci drzwi . Weszłaś . Harry patrzyl sie na Louisa ze zdziwieniem . 
L: No co sie tak gapisz ? Powiedz jej to ! 
T: A moze teraz ja powiem ?
H: Co powiesz ze mi nie wybaczysz ? , ze mnie nienawidzisz ?..
T: Ze cie kocham ..
Przerwałaś mu .
H: Co takiego ?
T: Kocham cie 
H: Nie wierze ...
Harry był zaskoczony i mowil to z usmiechem na twarzy . 
Pocalowalas Harreg'o w usta . 
L: awww *_*
Oderwaliscie sie od siebie .
T: ale nie moge byc z toba ...
H: Dlaczego ?
T: kocham cie ale jako przyjaciela bardzo dobrego przyjaciela ... ale nie potrafie z toba byc
H: Chodzi o Alexa ?
T: Tak on cos do mnie czuje a ja powoli zaczynam czuc to samo zostaniemy przyjaciolmi
H: Jesli tego chcesz to tak 
Wymusil sztuczny usmiech .
L: Noi widzisz Harry wszystko sie wyjasnilo . 
H: Nie do konca 
T: Harry przepraszam cie 
Dałas mu buziaka w policzek .
Wyszlas . Poszłaś do domu . ...









Harry Rozdział IX

Mężczyzna pokazał na wielkie zdjecie ktore znajdowalo sie na scianie ( bylo pokazane na takiej podstawie jak wyswietlaja film w kinie ) a na zdjeciu ....
a na zdjeciu ... byłaś ty i Harry całujący sie . Zdjecie było robione wczoraj.
P: Więc jak nie boisz się ?
T: Nie , nie boje sie .. Nie obchodzą mnie takie fanki o ile to wogóle fanki. Prawdziwe fanki powinny się cieszyc ze szczęscia swojego idola a nie sprawiac mu przykrosc. Jeśli one tego nie akceptują to trudno ich sprawa ...
P: Wow podziwiam cie ... Byłe dziewczyny Harreg'o zrywały z nim z powodu własnie takich fanek ..
H: Ja też ona jest inna niż wszystkie dziewczyny z którymi byłem 
Hazza pocalowal cie w policzek . 
P: Pocałujcie sie w usta !
Harry dał ci krotkiego buziaka w usta. 
P: Ej no ! ludzie tak to ja sie z babcią całuje !
Wszyscy sie zaśmialiscie . Popatrzyłaś Hazzie w oczy a on tobie. Było już blisko pocałunku .... i... już ! całowaliscie sie . 
Wszyscy zrobili :
W: aww ...
Tak jak wczesniej . 

Gdy prowadzący pytał cie o twoje codzienne życie Harry cały czas całował cie w policzek . Nie przeszkadzało ci to .
P: Harry możesz sie od niej oderwac potem sie nią nacieszysz ?
H: Nie mogę to jest zbyt silniejsze ode mnie 
Zasmialiscie sie .
Mowiłas dalej a Hazza nadal robił swoje.
P: Zazdroszcze  ci ...
T: Haha mozemy sie zamienic 

P: Okey 
H: Nie ! 
Zasmialiscie sie .
Po 10 minutach prezenter pytał o to samo twoja przyjaciółkę . Gdy Emily mówiła loczek przestał . Musiałyście wracac już na swoje miejsca ale Styles nie puszczał cie . Po chwili jednak to zrobil i wróciłzście z Emily na swoje miejsca Harry co chwila na ciebie sie patrzył . Minelo 30 minut i był to już koniec wywiadu.Wstałyście z siedzen i nagle ktos zlapal cie za biodra od tyłu i pocałował w policzek . Był to Harry . 
H: Gdzie idziesz ?
T: Na zakupy 
H: Po co ?
T: Bo jutro jest ślub mojej cioci 
H: A z kim idziesz ?
T: Jak chcesz to mozesz isc ze mna 
H: czytasz mi w myslach
T: Haha 
H: Poszedłbym z toba na zakupy ale nie moge 
Zrobił smutna mine .
T: Nic sie nie stało pójde z Emily 
H: Na pewno ?
T: Na pewno 
H: Okey a o ktorej ślub ?
T: 16:00
H: Okey to zajde po ciebie
T: okey 
Liam : Harry zakochańcu choć tu !
H: Ide ! 

H: Musze juz isc 
Mowil do ciebie .
T: okey to do jutra pa ! 
Dalas mu buziaka .
H: Pa 
* Nastepnego dnia *
Godzina 14:40 zbliżała sie godzina 16 :00 zaczelas sie szykowac , zalozylas taka sukienke i takie buty . A włosy miałaś kręcone . Zrobiłaś mocny makijaż . Nie brałaś żadnej torebki . Nagle ktoś zapukał do drzwi . Spojrzałaś na zegarek i była już 15:30 . Otworzyłaś:
H: Woooow ! Wyglądasz ...wyglądasz ....
Zaczal sie jąkać .
T: tak wiem pieknie ..
Usmiehnelas sie .
H: Chciałem powiedziec ...sexy 
T: Haha ... wchodź
Brunet wszedł do twojego domu . Harry nie odrywał od ciebie wzroku . Cokolwiek robiłaś patrzył się na ciebie .
T: Harry oczy ci sie zepsuja od tego gapienia sie na mnie haha
H: Trudno wytrzymam haha 
T: Musimy juz isc jest 15:40 
Wyszliscie i wsiedliscie do samochodu Hazzy.
Byliscie na miejscu ślub minął szybko ale to nie wszystko czekało was jeszcze wesele. 
* Na weselu * 
Harry poprosił cię do tańca . Ale gdy tylko wstalas piosenka zmienila sie na wolna. Loczek złapał cię za biodra a ty splotłas rece na jego szyi .Puszcili taka piosenke .Cały czas patrzyliscie sobie w oczy . Pod koniec piosenki Harry powiedział :
H: I love you
Poczył zbliżył swoje usta do twoich i zaczął cię całować . Po chwili usłyszeliscie : Liama i Zayn'a :

Z: Wooow no nareszcie Hazziątko sie przyznał ..
L: Louis nam wszystko powiedział 
H: O czym ? I dlaczego trzymasz kamere w ręku ?
L: O tym że miałeś powiedziec ( t.i. ) ze ją kochasz . 
H: Zabije go !
L: Nie potrzebnie wszystko nagralismy 
Z: Dobra to my wam nie przeszkadzamy .. idziemy Liam ...
T: Nie przeszkadzacie ...
H: Owszem przeszkadzacie !
L: Spokojnie Styles ! juz idziemy ...
Chlopcy odeszli.
Nagle ...















Harry Rozdział VIII

Dałas mu słodkiego buziaka na pozegnanie . A Harry nie chcial sie od ciebie oderwac ale w koncu poszedl.
* Nastepnego dnia *
Była 12:00 Jak codzien : Umyłaś sie , ubrałaś , uczesałas , zjadłaś i weszłaś na laptopa . 
Zbliżała sie 15:00 wiec postanowilas sie przygotowac zalozylas takie spodnie , taka bluzke i takie buty. A włosy zrobiłaś w koka. 
Gdy byłaś gotowa zadzwoniłaś do Emily zapytac czy nie poszlaby z toba do radia do chłopcow . zgodziła sie pomimo tego ze bylo juz dosyc późno a ona miała mało czasu aby sie przygotować . Spotkałyscie sie o 14:50 przy radiu. Obie pieknie wygladalyscie . Twoja przyjaciołka miala na sobie takie spodnie i taka bluzke i czarne conversy . Weszłyście do radia było dokładnie tak samo jak wtedy kiedy polki przejely czat  czyli byly miejsca dla fanek a na widowni byli chlopcy oraz prowadzacy . Usiadlyscie na samym przodzie . Chlopcy nie zauwazyli was . Mineło 30 minut . Nagle Zayn cie zauwazyl a potem Emily , nastepnie stuknal Harreg'o łokciem bo ten siedzial obok niego . Po chwili loczek zauwayl cie i sie usmiechnal. Prowadzacy zauwazyl to i spytal sie go :
P: Harry czy ty sie usmiechasz tak do kazdej fanki ?
H: Nie to nie fanka ..
P: A kto jesli moge wiedziec ?
Harry kazał ci przyjsc na scene . Zrobiłas to o co cie prosił . Nagle Styles powiedział :
H: To moja dziewczyna 
P: Ooo...a czemu nic nie mowiles ?
H: Bo nie chcialem zeby moje fanki ja wyzywały 
P:Ooo to słodkie czekaj przyniose twojej dziewczynie jakieś krzesło 
H: Nie trzeba usiadzie mi na kolanach . 
Usmiechnal sie .
T: Haha 
Usiadłas mu na kolanach a loczek trzymal cie za biodra. Chlopcy siedzieli w takiej kolejnosci : Harry , Zayn , Liam , Louis , Niall . Oczywiscie pierwszy byl prowadzacy . Spojrzałaś sie na Emily . Usmiechalas sie do niej . Po chwili Zayn powiedział :
Z: Czy moge zaprosic na scene bardzo ważna dla mnie osobe ?
P: Oczywiscie ze tak a ktoz to taki ?
Zayn pokazal na Emily . Twoja przyjaciolka weszła na scene i także usiadła na kolana Zayn ( ty na Harreg'o ) .
P: Czy to twoja dziewczyna ?
Mowil do Zayn'a .
Z: Nie jeszcze nie 
P: A nie spytasz jej o to ?
Z: Boje sie 
P: czego ?
Z: tego ze mnie odrzuci 
P: Haha ciebie Zayn żadna dziewczyna nie odrzuci poprostu spytaj sie jej czy chce z toba byc .
Twoja przyjaciolka wszystkiemu przygladala sie ze zdziwieniem . 
Z: Emily czy zechciała byś być moją dziewczyną ?
E: Haha oczywiscie ze tak 
Zayn sie usmiechnal . A wszyscy zrobili : 
W: Awwww... *___*
Nowa para sie pocalowala.
P: Dobra a teraz wracamy do was .
Powiedział prowadzacy patrzac sie na ciebie i Hazze .
P: Czy nie boisz sie tego ze nie bedziesz miała tak dobrze od kiedy to zdjecie wpłynęło do internetu ?
Mężczyzna pokazał na wielkie zdjecie ktore znajdowalo sie na scianie ( bylo pokazane na takiej podstawie jak wyswietlaja film w kinie ) a na zdjeciu ....

piątek, 18 maja 2012

Harry Rozdział VII

Otworzylaś....
Zobaczylas taką Sukienke i takie buty . Zaskoczyło cie to :
- No ale cóż - pomyslalas

Zaczełaś sie szykowac. Robiłaś to najszybciej jak potrafisz poniewaz kurier sie spóznil lecz postanowilas zadzwonic do Harreg'o i powiedziec mu ze sie spoznisz . Tak też zrobiłaś .Gdy byłaś juz gotowa przejzalas sie w lustrze . Wygladałaś olsniewajaco . Włosy miałaś zrobione na karbownice i do tego nieco mocniejszy makijaz . Wyszłaś z domu. Szłaś i szłaś ... byłaś juz prawie koło plaży ...
Byłaś juz na miejscu i nagle zrobilas wielkie oczy zobaczylas Harreg'o Ubranego w marynarke , ciemne rurki i białe
conversy ktory trzymal bukiet różowych róż. A obok niego lezal koc  a na nim rozne pysznosci . Styles podszedł do ciebie.
H: Prosze .
Wreczył ci bukiet róż.
T: Dziekuje to wszystko dla mnie ?
H: Tak .. Pieknie wyglądasz 
Pocałował cie w policzek .
T: Dziekuje 
H: I co teraz zasłużyłem ?
T: Zdecydowanie 
Dałaś mu dłuuuugiego buziaka. Zapowiadalo sie tak pieknie a tu nagle... 
Paparazzi robia wam zdjecia nawet w trakcie pocalunku . Wiedziałas ze Hazza bedzie mial klopoty. 
H: Uciekamy ?
T: hahaha tak
Zaczeliscie biec . Biegliscie  5 minut ale udalo sie wam zgubic fotografow. Zatrzymaliscie sie w parku. Usiedliscie na ławce:
H: Wiec jak zostaniesz moja dziewczyna ?
Usmiechnal sie pokazujac doleczki.
T: Tak
Odwzajemnilas usmiech.
Harry nachylil sie do pocalunku  az tu nagle paparazzi ... znowu... 
Zaczeliscie uciekac . Po raz drugi ich zgubiliscie po paru minutach . Loczek odprowadzil cie do domu . Byliscie juz pod drzwiami :
T: Moze wejdziesz ?
H: Nie moge musze isc mamy spotkanie z fanami a jutro bedziemy w radiu ... na żywo..Przyjdziesz? 
T: Jasne o ktorej ?
H: O 15:00 mozesz przyjsc z Emily Zayn napewno sie ucieszy. Haha
T: haha okey bedziemy to do zobaczenia 
H: Poczekaj !
T: Co ?
H: A całus na pożegnanie to gdzie ?
T: Uciekl przed paparazzi haha
H: Przepraszam cie za to wszystko mialo byc tak cudownie 
T:Nic sie nie stalo ... rozumiem ze masz takie zycie...
H: Mowilem ci juz ze pieknie wygladasz ?
T: Chyba nie ..
H: To ci musze powiedziec ...pieknie wygladasz 
T: Dziekuje ty tez haha 
H: haha dasz mi tego buziaka czy nie ?
T: No nie wiem jak ładnie poprosisz ..
Harry wziął cie za biodra, przyciagnal do siebie i zaczal calowac.
Gdy juz skonczyliscie spytalas :
T: To tak sie teraz prosi ?
H: A co nie podoba sie ?
T: Moze byc haha 
H: Głupol ! haha
H: To dasz mi buziaka ?
T: Przeciez ... a dobra tam ..
Dałas mu słodkiego buziaka na pozegnanie . A Harry nie chcial sie od ciebie oderwac ale w koncu poszedl.



Harry Rozdział VI

T: Taak ? To pokaż na co cie stać .
Hazza...
Hazza... gwałtownie przyciagnal cie do siebie i zaczął namiętnie całować . Bardzo cie to zaskoczyło bo poprzednio dawał ci tylko słodkie buziaki .Musiałas przestac bo przy nim udawałaś obojetna :
T: Styles do cholery !!! co ty wyprawiasz ?

H: No miałem ci pokazać
T: Pokazac a nie całować !

H: Dla mnie to bylo bardzo trudne bo wiem ze za mna nie przepadasz wiec sie odważyłem
Lo: Ej nie jestescie sami ! My to wszytko widzimy i te dziewczyny tez ...

Pokazal na obserwujace was dziewczyny z klasy .
T: A kto powiedzial że cie nie lubie ?

H: No przeciez nie chcesz ze mna byc
T: Harry nie chodzi o to ze nie chce ...

H: A o co ?
T: No przede wszystkim o to ze musisz zasluzyc
H: Na co ?

T: Na mnie
Uśmiechnelas sie cwaniacko .
H: Chyba juz wiem jak ..

T: Boje sie ...
H: Nie ma czego .. sie bac .. 
T: Okey zaufam ci
Usmiechnelas sie .
T: a o co chodzi ? z tym " chyba juz wiem jak "

H: Jutro zobaczysz ..
*Rano *
Obudził cie dzwiek telefonu. Na wyświetlaczu pojawił sie napis : Harry . Odebrałaś:

T: Hey 
Mowisz zaspana . 
H: Hey krolewno wstawaj z łóżka !
T: Skad wiesz ze spałam ?
H: Poznalem po glosie ... Dobra zaraz przyjdzie do ciebie kurier i załóż to co tam jest ja bede na ciebie czekal o 14:00 przed plażą. Pa 
T:Co ? ale o co chodzi ?
H: Zrob po prostu to o co cie prosilem ..
T: Okey Pa 
H: Pa 
Rozłączyłas sie . 
Wstałaś z łóżka i tak jak codzien : Umyłaś się uczesałaś , zjadłaś śniadanie i weszłaś na laptopa. Zanim sie obejrzalas mineło 5 godzin czyli była już 14:00. Ułyszalas ze to ktos puka do drzwi . Poszlas otworzyc . Był to kurier o ktorym mowil ci Hazza. Wszystko było juz zapłacone wiec wzielas pieknie zapakowana paczke i pozegnalas sie z mezczyzna ktory przyniosl ci przesylke.Otworzylas..... 

poniedziałek, 14 maja 2012

Harry Rozdział V

Po chwili Niall do ciebie podszedl i zaczal cie namietnie całowac ...
Szybko go odepchnelas . A Harry znowu sie na niego rzucil i krzyczal:
H:Co ty wyprawiasz?
N:A co nie moge ???!!!
H: Nie !!
N:Hahaha
Li:Do łóżek juz !!!!!!!
Wszyscy :okey!
*Rano*
Obudziłaś sie wtulona w Hazze.Nie wiesz jak znalazlas sie w takiej pozycji . Szybko sie od niego oderwalas i zauwazylas ze Harry tez nie śpi wiec zapytalaś sie  go :
T : Co sie stało ? Dlaczego byłam w ciebie wtulona ?

H: Nobo w nocy strasznie sie wierciłaś i w koncu mnie przytulilaś i zostałaś tak wtulona we mnie do rana . 
T : To czemu mnie nie odepchnales ?
H: Po co było miło
Usmiechnał sie .

T:To nie jest smieszne ...
H: i nie mialo byc ...
Po chwili zobaczyłaś ze masz na sobie koszulke Harolda " 18 56 " i znów spytałaś :
T: Czemu mam na sobie twoja koszulke ?
H: Dałem ci ja wczoraj bo nie miałaś w co sie przebrac nie pamietasz ? 
T: Nie ...
H: Zaraz wracam ..
T: Okey ja jeszcze sie na chwile położe .
Harry wyszedł z pokoju. Po 5 minutach ktoś zapukał do drzwi . Był to Styles z z tacą pęłną jedzenia.
H: Czy śpiaca królewna już wstała ?
T: Haha tak już wstałam ...
Zaczeliscie jeść . Po skonczeniu śniadania Loczek zapytał:
H: Moge ci sie wytłumaczyc jesli chodzi o zakład...?
T: Tak ale to i tak niczego nie zmieni . ..
H: Okey...bo to było tak ... przed tym jak ciebie poznałem , założyłem sie z Lou o to właśnie co on wczoraj w nocy powiedział i jak poznałem ciebie to nie chciałem tego ciągnąć bo wiedziałem że jak sie dowiesz to pomyślisz że jestem szmatą a jak powiedziałem Louisowi że zrywam zakład to on powiedział że zamiast tej dziewczyny dzięki ktorej miałem wygrac zakład ty nia bedziesz nie zgodziłem sie ale on nadal tak uważa ...
T : To czemu mi odrazu nie mówiłeś ?
H: Bo nie dałaś mi dojść do głosu ..
T: haha no tak ...
H: Przebaczysz mi ?
T:Ja...ja...sama nie wiem ...
Harold schylił sie i dał ci buziaka . Po chwili powiedziałas :
T:Niech ci bedzie ..
I tym razem ty go pocałowałas . 
T: A co bedzie z Niallem ?
H: Sam juz nie wiem ....Po prostu powiemy mu to wprost ..
T: Co wprost ...
H:No ze my ... jesteśmy razem ..
T: Co takiego ? To że ci przebaczyłam to nie znaczy że chce z toba byc ...
H: A nie chcesz ???
T: Harry ja nie moge ci dać tyle ile twoje poprzednie dziewczyny ...
H: Mozesz nawet wiecej ...
T:Haha smieszne a ktora godzina ?
H: 7:22
T: O Fuuuck ! 
H: Co sie stalo ?!
T: Szkoła !
H: AAAAaaa... to szybko sie ubieraj masz u nas podreczniki wiec sie jakos wyrobisz ...
T: Dzieki 
Pocałowałaś go w policzek .Poszlas obudzic Emily.Gdy byłyscie juz gotowe Zayn zaproponował ze was podwiezie . Odmowilyscie i wyszlyscie. 
* Pare godzin później *
Była juz wasza ostatnia lekcja - wf a na widowni znowu byli chłopcy którzy wam sie przyglądali jak grałyscie w piłke nożna tak jak juz wspomniałam byłaś w tym swietna . Gdy strzelilas gola Harry zaczal gwizdac . Dopiero wtedy ich zauwazyłaś tak jak dziewczyny z twojej klasy. Wszyscy oprócz ciebie , Emily i naczycielki zaczeli piszczec ze szczescia. Razem z twoja przyjaciółką kazałyscie sie im zamknąć . Jednak nawet o tym nie pomyslaly i robily nadal swoje.Chłopcy śmieli sie z was a ci nie było tak do smiechu wiec poszlas na widownie i zaciagnelas loczka na dol. On nie wiedział o co chodzi i gdy juz byliscie na dole dziewczyny z twojej klasy zaczely sie na niego rzucac a ty i Emily prawie nie popłakałyscie sie ze smiechu . Jednak Liam , Zayn , Niall i Louis juz to zrobili. I wtedy powiedziałaś do Harold'a :
T: I co nadal ci do śmiechu haha ?

H: Dobra przepraszam zabierz je !
T: Okey dziewczyny zostawic go juz !
Kolezanki posluchaly sie ciebie .
H: Dziekuje
T: Cała przyjemnosc po mojej stronie hahahaha

H: Emily ona tak zawsze ?
E: Haha tak zawsze taka właśnie jest moja mała wariatka 
T: Ej nie jestem mała !
E: Ale młodsza
T: Oj oj oj... o 30 minut 
H: To wy sie urodzilyscie tego samego dnia ?
T: Tak 
H: A kiedy macie urodziny ?
E: Jutro 
H: Hmmm...
T: Mam sie bać ?
H: Haha nie ..
Nauczycielka: Dziewczyny jeszce jeden mecz i koniec !
H: Okey to ja bede na widowni
T:Okey 

Zagrałyscie ostatni mecz i udalyscie sie do przebieralni. Dopiero wtedy zauwazyłaś ze jestes w koszulce Harreg'o .Czułas jego niesamowite perfumy . Gdy razem z Emily z tamtąd wyszłyscie ktoś złapał cie od tyłu za biodra i pocałował w policzek . Był to Styles .
H:Słodko wyglądasz w mojej bluzce.
T:Ej nie przesadzasz?
H:Okey okey przepraszam ...
T: No no no grzeczny chłopiec a taki buntownik sie wydawał . haha
Odwróciłaś sie w jego strone . 
H: Wcale nie jestem grzeczny ! 
T: Taak ? To pokaż na co cie stać .
Hazza...




Jak będzie dużo komentarzy to dodam dzisiaj kolejne 2 rozdziały :)