Przez dziurke zobaczyłaś ze to jakaś 30 letnia kobieta.Wchodząc do sypialni całowali się. Kierowali się w stronę łóżka.
- Kotku, poczekaj chwile - oderwała się od niego
- Tak ? - zapytał
- Po co ty właściwie jesteś z (twoje imie ) ?
- Bo raz mnie z nią widzieli paparazzi i myślą że to moja dziewczyna ..a wiesz lepiej żeby myśleli że jestem z młodszą niż starszą nie chce żeby ciebie obrażali - uśmiechnął się do niej
- To dobrze - odwzajemniła uśmiech
- A kochasz ją w ogóle ? -dodała
- kocham tylko ciebie - powiedział loczek i dał jej całusa
Nie mogłaś w to uwierzyć on cie zdradził ... I to z jakąś staruchą. Chciało ci się płakać bardzo płakać ale opanowałaś łzy i napisałaś do swojego "chłopaka" SMS że jesteś przed domem. Na szczęście miałaś przy sobie telefon.Pomyślałaś że pewnie schowa się gdzieś z tą swoją kochanką i wtedy wyjdziesz ,otworzysz drzwi od sypialni i niby wejdziesz .
Po chwili usłyszałaś dźwięk telefonu Harry'ego . Wyciągnął komórkę ze spodni i przeczytał SMS i zaczął panikować.Szybko schował się ze swoją " dziewczyną " w łazience,która znajdowała się w sypialni.Błyskawicznie wyszłaś z szafy ,otworzyłaś drzwi i "weszłaś" kto by pomyślał ...schowałaś się w szafie żeby trochę wystraszyć swojego " chłopaka " a skończyło się na przyłapaniu na zdradzie.
Harry wyszedł z łazienki bez koszulki
- Hej - powiedział
- Cześć - odpowiedziałaś
- Dlaczego tak wcześniej przyszłaś?- zapytał
- A ty dlaczego ?
- Nie wiem
- Ja też nie ..ide się kąpać zaraz przyjde - z przymusu się uśmiechnęłaś ...chciałaś ją przyłapać
- Nie! - krzyknął zakłopotany i zagrodził ci drogę
- Dlaczego?
- Boooo...teraz ja się kąpie - uśmiechnął się
- Dobra ale potem ja
- Okey - powtórzył czynność
Przybliżył się do ciebie żeby cie pocałować.Ale szybko powiedziałaś żeby się wykąpał i potem pogadacie.
gdy tylko wszedł do łazienki wyjęłaś walizkę i zaczęłaś się pakować.Gdy skończyłaś zostawiłaś mu tylko kartkę z napisem " miłej kąpieli " ...Postanowiłaś że pójdziesz do przyjaciółki nie ważne czy śpi czy nie ..musiałaś gdzieś pójść...Pojechałaś taksówką. 5 minut później byłaś już na miejscu .Wzięłaś swój bagaż i podeszłaś do drzwi.Zapukałaś i za ok.15 sekund drzwi otworzyła ci Jessica. Do oczu od razu napłynęły ci drzwi .
- Co się stało ?- zapytała zatroskana
Zaczęłaś płakać i się do niej mocno przytuliłaś. Ona o wszystkim wiedziała ...o tym że mieszkasz z chłopakami o tym że byłaś z Harrym wiedziała o wszystkim ..bo pisałaś do niej SMS.
- Czy on ...?
Spojrzałaś na nią i pokiwałaś głową na " TAK"
- Przykro mi - przytuliła cię
- chodź wejdź - dodała i cię wpuściła .Podniosła twój bagaż i zaprowadziła cię do swojej sypialni.
- Prześpij sie może będzie ci lepiej - powiedziała gdy już położyłaś sie na łóżku.
- dziękuje
- Nie dziękuj...w końcu od czego są przyjaciele
- słodkich snów - dodała
- dobranoc - uśmiechnęłaś sie do Jess
Próbowałaś zasnąć ale nie mogłaś.Nagle uslyszałaś że Jessica się z kimś kłóci. Zeszłaś na dół i zobaczyłaś Styles'a,stał w progu drzwi bo twoja przyjaciółka nie chciał go wpuścić Gdy go zobaczyłaś zatrzymałaś się w połowie drogi ,czyli stałaś na schodach .
- Co ty tu robisz ? - zapytałaś go
- A ty co tutaj robisz ? Przecież mieszkasz u nas- powiedział
- Co ja tutaj robie?! ty sie jeszcze pytasz ?! a co ty robiłeś w swojej sypialni ?! He?
- To...był zakład - powiedział z opuszczoną głową
- Co wy faceci macie z tymi zakładami ?
- To dla mnie nic nie znaczyło ...uwierz mi
- Nie wierze
- Prosze...- powiedział ze łzami w oczach
- A skąd ty to wiesz? - dodał
- byłam w szafie ..chciałam cie wystraszyć ...ale widać że ty byłeś bardziej zajęty
- To co mówiłem to nie była prawda ...
- Jakoś byłeś strasznie poważny
- Ale..
- i tak ci nie uwierze...
- kocham cie ...- powiedział a łzy leciały mu po policzkach.Powiedział ci to pierwszy raz.Wolałabyś żeby wyznał ci to w innej atmosferze ale no cóż ..takie jest życie ....nie przewidywalne
- Harry daj spokój ..nie przekonasz mnie ...
- Dobra już wynocha nie chce żeby mi dom zalało ..wynocha już - powiedziała Jessica i go wyganiała
- poczekaj ...moge cie przytulić? - zwrócił sie do niej a potem do ciebie
- nie - odparłaś
- Prosze... - powiedział cały zapłakany
- Dobra - On szybko podszedł do ciebie i przytulił najmocniej jak potrafił i i płakał. A tobie automatycznie poleciała łza z oka. Twoja przyjaciółka to zauważyła i zrobiła smutną mine.
- powinieneś już iść- powiedziałaś i odepchnęłaś go od siebie.
- kocham cie - powiedział i wyszedł
....

świetnie :D
OdpowiedzUsuńZajebiste obyś szybko napisała następne. Już doczekać się nie mogę.
OdpowiedzUsuńpisz, pisz. :Dx
OdpowiedzUsuń