-Co powiesz na kolację dziś wieczorem?-Harry
Odpisałaś mu:
-A możemy się teraz spotkać?
Nie odpisywał 2 minuty aż w końcu usłyszałaś dźwięk swojego telefonu.
-Okey,będe za 15 minut
Chciałaś mu powiedzieć,że nic z tego nie będzie.Nawet się nie znacie.Ani on ciebie ani ty go nie znasz,więc to nie ma sensu.Musisz zająć się karierą on pewnie też.Chociaż teraz nagrywacie razem płytę,więc to pewnie będzie jego pretekst,żeby się poznać.Ale ty nie chcesz mieć teraz chłopaka.To co on czuje teraz do ciebie to tylko i wyłącznie zauroczenie.Nie chcesz go krzywdzić mówiąc mu prawdy,że to nie ma sensu bo widać że on się stara ale nie ma innej opcji.
Wstałaś z łóżka i podeszłaś do szafy.Wyciągnęłaś swoje ulubione ciuchy i je od razu założyłaś.Wzięłaś szczotkę do ręki i zaczęłaś rozczesywać swoje włosy.Spojrzałaś na zegarek,który wisiał w twoim pokoju na ścianie.Było już 15 minut po otrzymaniu ostatniego sms'a. Założyłaś jeszcze buty i zeszłaś na dół.Nikogo nie było.To dziwne bo dziewczyny zazwyczaj lubią wcześniej wstawać.Otworzyłaś drzwi mając nadzieję że chłopak już jest.Gdy je otworzyłaś zobaczyłaś loczka z uniesioną ręką.
-Właśnie miałem zapukać-uśmiechnął się
-Możemy się przejść?-zapytałaś
Harry pokiwał głową na "TAK".
Zamknęłaś drzwi i ruszyliście.Zapytałaś go najpierw skąd ma twój numer.Odpowiedział,że kazał Niall'owi wziąć od Amy.Po 2 minutach zauważyłaś ławkę.Poszłaś i usiadłaś na niej a Styles zrobił to samo co ty.
- No więc o czym chciałaś mi powiedzieć?-zapytał gdy tylko usiadł
- A no tak...no bo...chciałam ci powiedzieć,że to nie ma sensu -powiedziałaś
- Ale co nie ma sensu?-zapytał zdziwiony
- My
- Ale...prosze cie daj mi szansę,obiecuję nie zmarnuję jej...-mówił zakłopotany
- Przepraszam-przerwałaś mu i odeszłaś
Gdy byłaś już parę metrów dalej od niego odwróciłaś się i spojrzałaś na loczka.Zasłonił sobie twarz rękoma,a jego łokcie były "wbite" w uda.Potem odsłonił twarz.Można była po nim zobaczyć,że jest bardzo zmartwiony i smutny.Odwróciłaś się z powrotem i poszłaś do domu.Od razu weszłaś do swojej sypialni nawet nie witając się z dziewczynami,które jadły w kuchni śniadanie.Położyłaś się na łóżko.Po chwili usłyszałaś pukanie do drzwi.
-Możemy wejść-zapytała się Amy
-Tak-powiedziałaś
-Stało się coś?-zapytała Victoria
-Nie,czemu miało by się coś stać-uśmiechnęłaś się do przyjaciółek
-No bo tak weszłaś bez powitania-powiedziała Olivia,która trzymała misia,którego wczoraj dostałaś od loczka.
-Nawet nie miałaś czasu żeby to wziąć-powiedziała Victoria opierając misia o ścianę.
-No mów co się dzieje-powiedziała Victoria
Opowiedziałaś im całą historię.One doskonale cię zrozumiały i powiedziały że dobrze zrobiłaś,bo jeśli nic do niego nie czujesz to nie ma po co tego ciągnąć.Po tym co wszystkie powiedziały przytuliłaś je i podziękowałaś za to,że są tu z tobą i ci pomagają.Po 2 minutach tulenia wyszły.Ty znowu padłaś na łóżko.Zamknęłaś oczy bo nie wiesz co o tym wszystkim myśleć.Zraniłaś go i podle się z tym czujesz.Po chwili przypomniało ci się że miałyście dzisiaj z chłopakami nagrywać jedną z piosenek.Gwałtownie wstałaś z łóżka i zbiegłaś na dół.
- Ubierać się-krzyknęłaś będąc już na dole
- Co się stało -zapytała się Amy
- Piosenka!-nawet już nie wiedziałaś co masz powiedzieć wczoraj dostałaś sms'a od Tiffany że macie być gotowe o 12:00 a jest 11:47.Kompletnie o tym zapomniałaś.
- Jaka piosenka?-zapytała Amy
- Z chłopakami...miałyśmy nagrywać z nimi piosenkę!-krzyknęłaś
- To dzisiaj?-zapytała Victoria
- Gdyby to było jutro to bym się tak nie śpieszyła.Mamy być gotowe za 10 minut.
- O....O...
Dziewczyny błyskawicznie zaczęły się ubierać.
Ty zrobiłaś to samo.Po równych dziesięciu minutach byłaś gotowa.Zeszłaś na dół.Stały tam gotowe już dziewczyny.
- Wy zawsze musicie być pierwsze ode mnie?-zapytałaś śmiejąc się.
- No najwidoczniej- powiedziała Olivia
Po chwili usłyszałyście pukanie do drzwi.Była to Tiffany.
* Na miejscu *
W studiu czekali na was już chłopcy.
Tutaj czekaliście,gdy jedno z was śpiewało w osobnym pomieszczeniu:( z tyłu były jeszcze dwie kanapy)
Widzieliście tego kogoś przez szybę....
Przywitałyście się z chłopakami z One Direction. Pierwszy wszedł Liam,ponieważ on w tej piosence śpiewał pierwszy.Wszystkie dziewczyny usiadły na jednej kanapie a chłopcy na drugiej.Spojrzałaś na Liam'a,który trzymał w ręku kartkę.Potem spojrzałaś na Harry'ego,który siedział na jednej z kanap.Był taki przybity.
- (twoje imie)..wchodzisz-powiedział Liam,który stał już prawie koło ciebie.
Weszłaś do tego pomieszczenia.Wzięłaś kartkę do ręki i gdy muzyka zaczęła lecieć zaczęłaś śpiewać.Była ona bardziej smutna.Opowiadała o tym jak dziewczyna i chłopak kochają się bardzo mocno ale pewnego dnia dziewczyna przyłapuje chłopaka na zdradzie.A on ciągle prosi ją o szansę.Nie wiesz jak się dalej kończy ta piosenka,ponieważ pierwszy raz czytasz jej tekst a wy z Liam'em śpiewacie tylko po 3 wersy,więc tylko tyle zdążyłaś przeczytać.
Muzyka przestała grać. W tle słyszałaś męski głos
-Zawołaj teraz Louis'a.
Wyszłaś i od razu zrobiłaś to o co cię prosił tamten facet.Chłopak po tych słowach wstał i poszedł tam gdzie ty znajdowałaś się 10 sekund temu.Zauważyłaś,że na kanapie gdzie wcześniej siedziałaś nie ma już miejsca.Bo na twoje usiadł Niall a obok niego Amy.Siedzieli w siebie wtuleni.
- A ja gdzie mam usiąść?-zapytałaś
- Na podłodze-uśmiechnęła się do ciebie Amy
- Skoro tak to tak -uśmiechnęłaś się i położyłaś się na wszystkich.Znaczy się na ich nogi.Amy,Victoria i Olivia zrzuciły cię za podłogę.Wszyscy zaczęli się śmiać. Zayn podszedł do ciebie i pomógł ci wstać.
- Tylko będziecie coś chciały-powiedziałaś idąc w kierunku drzwi wyjściowych.
-Gdzie idziesz?-zapytała Olivia
- Po coś do jedzenia-powiedziałaś
- Ide z tobą -krzyknął Niall. Oderwał się od Amy i podbiegł do ciebie.
- Zdradzasz mnie?-zapytała Amy z uśmiechem na ustach
- Musisz się przyzwyczaić że pójdę za jedzeniem nawet na koniec świata.
- Spróbuje-uśmiechnęła się do niego
Do drzwi do,których właśnie zmierzaliście z Niall'em zapukał jakiś mężczyzna.Był to kelner.To studio znajdowało się w hotelu,więc nic dziwnego.
- Może chcecie coś do jedzenia?-zapytał
-Jeszcze się pytasz-powiedziałaś
-Właśnie-powiedział Niall
-To co państwo zamawiają ?
Zaczęliście z Niall'em wymieniać.
.............
Tak minął cały dzień.Na wygłupianiu się,śmianiu.
W domu byłyście o 23:00.
Od razu położyłaś się spać.Ale jakoś tak nie mogłaś zasnąć. Cały czas myślałaś o Harry'm.Przez ten dzień zobaczyłaś jaki on jest naprawdę.Miły,zabawny,to w jaki sposób traktuje przyjaciół.Zaczęłaś coś do niego czuć.Ale szybko wypędziłaś te myśli z głowy i zasnęłaś.
* Następnego dnia *
-Możemy wejść-zapytała się Amy
-Tak-powiedziałaś
-Stało się coś?-zapytała Victoria
-Nie,czemu miało by się coś stać-uśmiechnęłaś się do przyjaciółek
-No bo tak weszłaś bez powitania-powiedziała Olivia,która trzymała misia,którego wczoraj dostałaś od loczka.
-Nawet nie miałaś czasu żeby to wziąć-powiedziała Victoria opierając misia o ścianę.
-No mów co się dzieje-powiedziała Victoria
Opowiedziałaś im całą historię.One doskonale cię zrozumiały i powiedziały że dobrze zrobiłaś,bo jeśli nic do niego nie czujesz to nie ma po co tego ciągnąć.Po tym co wszystkie powiedziały przytuliłaś je i podziękowałaś za to,że są tu z tobą i ci pomagają.Po 2 minutach tulenia wyszły.Ty znowu padłaś na łóżko.Zamknęłaś oczy bo nie wiesz co o tym wszystkim myśleć.Zraniłaś go i podle się z tym czujesz.Po chwili przypomniało ci się że miałyście dzisiaj z chłopakami nagrywać jedną z piosenek.Gwałtownie wstałaś z łóżka i zbiegłaś na dół.
- Ubierać się-krzyknęłaś będąc już na dole
- Co się stało -zapytała się Amy
- Piosenka!-nawet już nie wiedziałaś co masz powiedzieć wczoraj dostałaś sms'a od Tiffany że macie być gotowe o 12:00 a jest 11:47.Kompletnie o tym zapomniałaś.
- Jaka piosenka?-zapytała Amy
- Z chłopakami...miałyśmy nagrywać z nimi piosenkę!-krzyknęłaś
- To dzisiaj?-zapytała Victoria
- Gdyby to było jutro to bym się tak nie śpieszyła.Mamy być gotowe za 10 minut.
- O....O...
Dziewczyny błyskawicznie zaczęły się ubierać.
Ty zrobiłaś to samo.Po równych dziesięciu minutach byłaś gotowa.Zeszłaś na dół.Stały tam gotowe już dziewczyny.
- Wy zawsze musicie być pierwsze ode mnie?-zapytałaś śmiejąc się.
- No najwidoczniej- powiedziała Olivia
Po chwili usłyszałyście pukanie do drzwi.Była to Tiffany.
* Na miejscu *
W studiu czekali na was już chłopcy.
Tutaj czekaliście,gdy jedno z was śpiewało w osobnym pomieszczeniu:( z tyłu były jeszcze dwie kanapy)
Przywitałyście się z chłopakami z One Direction. Pierwszy wszedł Liam,ponieważ on w tej piosence śpiewał pierwszy.Wszystkie dziewczyny usiadły na jednej kanapie a chłopcy na drugiej.Spojrzałaś na Liam'a,który trzymał w ręku kartkę.Potem spojrzałaś na Harry'ego,który siedział na jednej z kanap.Był taki przybity.
- (twoje imie)..wchodzisz-powiedział Liam,który stał już prawie koło ciebie.
Weszłaś do tego pomieszczenia.Wzięłaś kartkę do ręki i gdy muzyka zaczęła lecieć zaczęłaś śpiewać.Była ona bardziej smutna.Opowiadała o tym jak dziewczyna i chłopak kochają się bardzo mocno ale pewnego dnia dziewczyna przyłapuje chłopaka na zdradzie.A on ciągle prosi ją o szansę.Nie wiesz jak się dalej kończy ta piosenka,ponieważ pierwszy raz czytasz jej tekst a wy z Liam'em śpiewacie tylko po 3 wersy,więc tylko tyle zdążyłaś przeczytać.
Muzyka przestała grać. W tle słyszałaś męski głos
-Zawołaj teraz Louis'a.
Wyszłaś i od razu zrobiłaś to o co cię prosił tamten facet.Chłopak po tych słowach wstał i poszedł tam gdzie ty znajdowałaś się 10 sekund temu.Zauważyłaś,że na kanapie gdzie wcześniej siedziałaś nie ma już miejsca.Bo na twoje usiadł Niall a obok niego Amy.Siedzieli w siebie wtuleni.
- A ja gdzie mam usiąść?-zapytałaś
- Na podłodze-uśmiechnęła się do ciebie Amy
- Skoro tak to tak -uśmiechnęłaś się i położyłaś się na wszystkich.Znaczy się na ich nogi.Amy,Victoria i Olivia zrzuciły cię za podłogę.Wszyscy zaczęli się śmiać. Zayn podszedł do ciebie i pomógł ci wstać.
- Tylko będziecie coś chciały-powiedziałaś idąc w kierunku drzwi wyjściowych.
-Gdzie idziesz?-zapytała Olivia
- Po coś do jedzenia-powiedziałaś
- Ide z tobą -krzyknął Niall. Oderwał się od Amy i podbiegł do ciebie.
- Zdradzasz mnie?-zapytała Amy z uśmiechem na ustach
- Musisz się przyzwyczaić że pójdę za jedzeniem nawet na koniec świata.
- Spróbuje-uśmiechnęła się do niego
Do drzwi do,których właśnie zmierzaliście z Niall'em zapukał jakiś mężczyzna.Był to kelner.To studio znajdowało się w hotelu,więc nic dziwnego.
- Może chcecie coś do jedzenia?-zapytał
-Jeszcze się pytasz-powiedziałaś
-Właśnie-powiedział Niall
-To co państwo zamawiają ?
Zaczęliście z Niall'em wymieniać.
.............
Tak minął cały dzień.Na wygłupianiu się,śmianiu.
W domu byłyście o 23:00.
Od razu położyłaś się spać.Ale jakoś tak nie mogłaś zasnąć. Cały czas myślałaś o Harry'm.Przez ten dzień zobaczyłaś jaki on jest naprawdę.Miły,zabawny,to w jaki sposób traktuje przyjaciół.Zaczęłaś coś do niego czuć.Ale szybko wypędziłaś te myśli z głowy i zasnęłaś.
* Następnego dnia *


Super jakzawwsze ;)
OdpowiedzUsuńświetne ;]
OdpowiedzUsuńgenialny :)
OdpowiedzUsuńBoski...:D Nie mogę się doczekać kolejnych :**
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podobał, :)czekam na kolejne części :**
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekac następnego rozdziału!!!!!!
OdpowiedzUsuńPisz dalej szybko!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJak zwykle super rozdział !!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńPisz, Pisz, Pisz i Pisz !!!!!!!! Kocham twojego bloga <3
OdpowiedzUsuńSuper, czekam na następny <3
OdpowiedzUsuń