Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 11 września 2012

Kiedy tłumaczysz mamie co to są converse :

Ale zauważasz że cię nie słucha :
Ty : Mamo?!

Mama:Mów dalej ....

Mówisz dalej.
Ty : Kupisz mi ?

Mama: hmmm...

Ty :
Mama: Tak

Ty :




Mama: Ale...Musisz posprzątać

Ty:




Mama: Zrozumiano ?

Ty:

                                                                                                                                                     
                                                                                                                                              Mama: To jedziemy?

Ty :


Mama: Ale samochodem ...

Ty:

Mama: Ale moim ...

Ty:


Gdy jesteście na miejscu :
Mama wychodzi pierwsza i nie czeka na ciebie ale ty ją atakujesz :
Gdy wracasz do samochodu z converse :

Imagine

Wyobraź sobie :
Piosenka One Direction "Moments" jest o tobie i ( wybierz chłopaka z 1D )
;*





Harry 9

* następnego dnia *
Wstałaś i zeszłaś na dół. 
- i jak sie czujesz ?- zapytała cie Jess
- Dużo lepiej 
- To dobrze bo zabieram cie na spacer ...od dziś...zdrowo sie odżywiasz ...chodzisz ze mną na spacery ..i nie ubierasz sie w jakies rurki ..trampki tylko sukienki 
- Chyba cie ...
- Chyba ,mnie co ?- przerwała ci
- Nic - uśmiechnęłaś sie
- To jak układ stoi ?- zapytała i wyciągnęła do ciebie prawą ręke 
Zastanowiłaś sie i podałaś jej ręke.
Zjadłyście śniadanie i poszłyście do sypialni twojej przyjaciółki aby wybrać dla ciebie jakąś sukienkę. 
- masz tą - rzuciła w ciebie sukienką 
- Eh..mus to mus
Poszłaś do łazienki i się przebrałaś. Kiedy weszłaś do sypialni twoja przyjaciółka uśmiechnęła sie i powiedziała że ślicznie wyglądasz.Ty szybko ją przytuliłaś i powiedziałaś 
- Dziękuje 
- za co ?
- Za to że jesteś 
- Tylko za to ?
- Może dla ciebie to nic ale dla mnie to wszystko ...wszystko czego potrzebuje 
- OOoo jakie to słodkie 
- Ale teraz chodź ...- dodała i pociągnęła cię na dół 
-czekaj, a ty ?
- Co ja ?
- Idziesz tak ubrana ?
- a co ?
- Nobo ty jesteś w rurkach a ja w sukience ..to nie fair- udawałaś obrażoną 
- Dobra ...ide -powiedziała i udała się do sypialni.
Po 5 minutach wyszła w sukience i czarnych szpilkach, w ręku miała druga parę szpilek.
- To dla ciebie - podała ci buty 
- Dziękuje i ślicznie wyglądasz 
- Przecież wiem -zaśmiała się 
Szybko założyłaś obuwie i wyszłyście. Dziś na dworze było wyjątkowo ciepło.Poszłyście do parku.Nagle usłyszałaś że ktoś cię woła.Odwróciłaś się i zobaczyłaś Tom'a. 
- O nie ... - powiedziałaś i miałaś zamiar odchodzić ale on cie zatrzymał 
- Czego ode mnie chcesz?
- Wytłumaczyć 
- To nic nie zmieni 
- jestem pewien że zmieni 
I to właśnie w nim kochałaś był zawsze pewien siebie.
- Pamiętasz co dostałaś ode mnie tego SMS'a?
- Pamiętam 
- To nie ja go wysłałem ...Jake i James zabrali mi telefon i do ciebie wysłali tego SMS'a... telefonu nie odzyskałem ...wiec nie miałem twojego numeru i nie mogłem się z tobą skontaktować ... o wszystkim powiedział mi Jake ... nigdy bym cie nie skrzywdził uwierz mi ...kocham cie 
- Nie kłamiesz ?
- nie potrafiłbym cie okłamać -uśmiechnął się do ciebie 
Ty szybko się do niego przytuliłaś.
- Tęskniłam - powiedziałaś
- Ja bardziej 
- A nie bo ja 
- ja 
- ja 
- Dobra niech ci będzie ale ja wiem swoje 
Jessica podeszła do niego i powiedziała
- Jeśli jeszcze raz coś takiego sie stanie to ..
- Nie stanie - przerwał jej 
- Mam nadzieje - uśmiechnęła się 
- Idziemy ?- zapytałaś
- Tak - powiedział i wziął cię za ręke.
.....
Od tego wydarzenia minął tydzień. nadal mieszkasz u Jess,ponieważ twoi rodzice nie wrócili napisali ci wczoraj SMS'a że wrócą za miesiąc, a zresztą ona sama ci zaproponowała żebyś u niej została .Zmieniłaś numer żeby nie kontaktowali się z tobą koledzy Tom'a ani Harry no i reszta zespołu. Nie zapomniałaś o nich.Tęskniłaś.Z twoim chłopakiem widzisz się codzienne.Znowu jest jak dawniej.Kochasz go bardzo..ale kogoś bardziej ... w twoim sercu zajmuje jakieś 30% bo 70% to Harry.Nadal go kochasz i chciałabyś mu wybaczyć ale nie potrafisz to zbyt silne.Poza tym kochasz Tom'a bardzo ale Harry'ego bardziej. Postanowiłaś wyjść na spacer chcesz trochę powspominać. Szybko się ubrałaś i wyszłaś.Jess nie było w tej chwili w domu.Spacerowałaś około 15 minut,aż na kogoś wpadłaś.Spojrzałaś na tego kogoś. Był to Louis.
-Przepraszam- powiedziałaś i chciałaś iść dalej ale ciebie zatrzymał
- ( twoje imie ) czekaj !
- Co ? - odwróciłaś się
- Musisz mi pomóc...
- Jeśli chodzi o Harry'ego to nie
- Ale ty nic nie rozumiesz ...on ..on zamknął się w pokoju ...ciągle pije ...mało je..czasami się zdarza że przez cały dzień nic nie je ... a od 2 dni zamknął się w pokoju i nikomu nie chce otworzyć ...tylko ty mu możesz pomóc..
- Ale co ja poradze ?
- Nie wiem ..chodź ze mną wytłumaczysz mu .... nie wiem cokolwiek..tylko ciebie sie posłucha
- Dobra
Poszliście pod dom chłopaków.Przywitałaś się z Zayn'em, Liam'em,Niall'em i poszłaś z Louis'em na góre do pokoju Harry'ego.
Lou zapukal do drzwi.
- Mówiłem że macie dać mi spokój ! - krzyknął Harry
- Masz gościa - powiedział Louis i otworzył drzwi. po jego minie można było poznać że jest zdziwiony tym drzwi są otwarte.-
Harry jak tylko cie zobaczył wstał z kanapy.
- ( twoje imie ) - powiedział loczek
W jego sypialni nie było łóżka ...była tylko kanapa , telewizor i stół i szafa.. Na stole leżało ok.5 butelek piwa.Hazza miał poczochrane włosy.Wygniecioną koszulkę i spodnie.Jego oczy były całe zapłakane,smutne
- Louis,możesz zostawić nas samych ?- zapytałaś się chłopaka.
Po chwili brunet wyszedł.
Rozglądałaś się po pokoju.Zajrzałaś do szafy.W szafie znalazłaś żyletki. Harry tego nie zauważył.Cały czas patrzył się w podłoge i siedział.
- Pokaż ręke
Pokazał ci prawą ręke.
- Drugą
Pokazał ci drugą ręke. Była na niej jedna rysa.
- Tniesz się ?- zapytałaś
Pokiwał głową na "NIE" i nadal patrzył się w podłogę.
- Coś ty ze sobą zrobił?
Usiadłaś koło niego.
- Spójrz na mnie -powiedziałaś
Nie spojrzał więc powiedziałaś drugi raz.
- Spójrz na mnie.
Tym razem spojrzał.Patrzyliście sobie w oczy.
- To co się stało już się nie odstanie...- nie dokończyłaś bo on znowu zaczął się patrzeć w podłogę.
Złapałaś go za policzki i odwróciłaś jego głowe tak aby patrzył ci w oczy.
- Harry...jeśli mnie kochasz ,to zmień się , bądź znowu uśmiechnięty ..taki jak zawsze byłeś nie pij, nie tnij się ..to nie pomoże ..najlepiej udawaj jakbyś mnie nigdy nie spotkał jakby ktoś taki jak ja nie istniał ... zrób to dla mnie prosze... kocham cie - powiedziałaś ,namiętnie go pocałowałaś i wyszłaś. Nawet nie zauważyłaś chłopaków ,którzy stali w sypialni loczka i mieli załzawione oczy jak to mówiłaś.Poszłaś do domu... Jess,jeszcze nie było. dzień minął ci bardzo szybko.
* 2 dni później*
Wstałaś rano,zjadłaś śniadanie i obejrzałaś wywiad chłopaków z wczoraj.Harry zachowywał się normalnie ..tak jak zawsze ..był uśmiechnięty ...pełen energii.Gdy zobaczyłaś jak się zachowywał uśmiechnęłaś się sama do siebie. Do pokoju w którym siedziałaś weszła Jessica.
- Robimy impreze !!!!! - krzyczała
- Jaką ? impreze ?
- Normalną , ale dopiero za tydzień
- Dobra spoko - uśmiechnęłaś się
- Ale wiesz nobo ja...zaprosiłam całe One Direction - powiedziała
- Nie szkodzi - odpowiedziałaś
* 7 dni później *

sobota, 8 września 2012

Harry 8

Przez dziurke zobaczyłaś ze to jakaś 30 letnia kobieta.Wchodząc do sypialni całowali się. Kierowali się w stronę łóżka.
- Kotku, poczekaj chwile - oderwała się od niego
- Tak ? - zapytał
- Po co ty właściwie jesteś z (twoje imie ) ?
- Bo raz mnie z nią widzieli paparazzi i myślą że to moja dziewczyna ..a wiesz lepiej żeby myśleli że jestem z młodszą niż starszą nie chce żeby ciebie obrażali - uśmiechnął się do niej
- To dobrze - odwzajemniła uśmiech
- A kochasz ją w ogóle ? -dodała
- kocham tylko ciebie - powiedział loczek i dał jej całusa
Nie mogłaś w to uwierzyć on cie zdradził ... I to z jakąś staruchą. Chciało ci się płakać bardzo płakać ale opanowałaś łzy i napisałaś do swojego "chłopaka" SMS że jesteś przed domem. Na szczęście miałaś przy sobie telefon.Pomyślałaś że pewnie schowa się gdzieś z tą swoją kochanką i wtedy wyjdziesz ,otworzysz drzwi od sypialni i niby wejdziesz .
Po chwili usłyszałaś dźwięk telefonu Harry'ego . Wyciągnął komórkę ze spodni i przeczytał SMS i zaczął panikować.Szybko schował się ze swoją " dziewczyną " w łazience,która znajdowała się w sypialni.Błyskawicznie wyszłaś z szafy ,otworzyłaś drzwi i "weszłaś" kto by pomyślał ...schowałaś się w szafie żeby trochę wystraszyć swojego " chłopaka " a skończyło się na przyłapaniu na zdradzie.
Harry wyszedł z łazienki bez koszulki
- Hej - powiedział
- Cześć - odpowiedziałaś
- Dlaczego tak wcześniej przyszłaś?- zapytał
- A ty dlaczego ?
- Nie wiem
- Ja też nie ..ide się kąpać zaraz przyjde - z przymusu się uśmiechnęłaś ...chciałaś ją przyłapać
- Nie! - krzyknął zakłopotany i zagrodził ci drogę
- Dlaczego?
- Boooo...teraz ja się kąpie - uśmiechnął się
- Dobra ale potem ja
- Okey - powtórzył czynność
Przybliżył się do ciebie żeby cie pocałować.Ale szybko powiedziałaś żeby się wykąpał i potem pogadacie.
gdy tylko wszedł do łazienki wyjęłaś walizkę i zaczęłaś się pakować.Gdy skończyłaś zostawiłaś mu tylko kartkę z napisem " miłej kąpieli " ...Postanowiłaś że pójdziesz do przyjaciółki nie ważne czy śpi czy nie ..musiałaś gdzieś pójść...Pojechałaś taksówką. 5 minut później byłaś już na miejscu .Wzięłaś swój bagaż i podeszłaś do drzwi.Zapukałaś i za ok.15 sekund drzwi otworzyła ci Jessica. Do oczu od razu napłynęły ci drzwi .
- Co się stało ?- zapytała zatroskana
Zaczęłaś płakać i się do niej mocno przytuliłaś. Ona o wszystkim wiedziała ...o tym że mieszkasz z chłopakami o tym że byłaś z Harrym wiedziała o wszystkim ..bo pisałaś do niej SMS.
- Czy on ...?
Spojrzałaś na nią i pokiwałaś głową na " TAK"
- Przykro mi - przytuliła cię
- chodź wejdź - dodała i cię wpuściła .Podniosła twój bagaż i zaprowadziła cię do swojej sypialni.
- Prześpij sie może będzie ci lepiej - powiedziała gdy już położyłaś sie na łóżku.
- dziękuje
- Nie dziękuj...w końcu od czego są przyjaciele
- słodkich snów - dodała
- dobranoc - uśmiechnęłaś sie do Jess
Próbowałaś zasnąć ale nie mogłaś.Nagle uslyszałaś że Jessica się z kimś kłóci. Zeszłaś na dół i zobaczyłaś Styles'a,stał w progu drzwi bo twoja przyjaciółka nie chciał go wpuścić Gdy go zobaczyłaś zatrzymałaś się w połowie drogi ,czyli stałaś na schodach .
- Co ty tu robisz ? - zapytałaś go
- A ty co tutaj robisz ? Przecież mieszkasz u nas- powiedział
- Co ja tutaj robie?! ty sie jeszcze pytasz ?!  a co ty robiłeś w swojej sypialni ?! He?
- To...był zakład - powiedział z opuszczoną głową
- Co wy faceci macie z tymi zakładami ?
- To dla mnie nic nie znaczyło ...uwierz mi
- Nie wierze
- Prosze...- powiedział ze łzami w oczach
- A skąd ty to wiesz? - dodał
- byłam w szafie ..chciałam cie wystraszyć ...ale widać że ty byłeś bardziej zajęty
- To co mówiłem to nie była prawda ...
- Jakoś byłeś strasznie poważny
- Ale..
- i tak ci nie uwierze...
- kocham cie ...- powiedział a łzy leciały mu po policzkach.Powiedział ci to pierwszy raz.Wolałabyś żeby wyznał ci to w innej atmosferze ale no cóż ..takie jest życie ....nie przewidywalne
- Harry daj spokój ..nie przekonasz mnie ...
- Dobra już wynocha nie chce żeby mi dom zalało ..wynocha już - powiedziała Jessica i go wyganiała
- poczekaj ...moge cie przytulić? - zwrócił sie do niej a potem do ciebie
- nie - odparłaś
- Prosze... - powiedział cały zapłakany
- Dobra - On szybko podszedł do ciebie i przytulił najmocniej jak potrafił i i płakał. A tobie automatycznie poleciała łza z oka. Twoja przyjaciółka to zauważyła i zrobiła smutną mine.
- powinieneś już iść- powiedziałaś i odepchnęłaś go od siebie.
- kocham cie - powiedział i wyszedł
....




poniedziałek, 3 września 2012

Pilne !

Przepraszam ale jeśli pod dwoma ostatnimi postami nie będzie minimum 5 komentarzy to nie będe kontynuować opowiadania,bo widząc tylko jeden komentarz widaje mi się że pisze bloga tylko dla jednej osoby ... A jeśli nie pojawią się te komentarze,to znaczy że pisze tego bloga dla jednej osoby ( bo tylko tylko widze komentarzy pod " Harry6 " i " Harry7" ) to nie skończe opowiadania ...Ja rozumiem że większość nie ma konta i nie może dodawać komentarzy,ale pod niektórymi postami jest nawet 6 komentarzy..bo te osoby są tylko nie chce im sie dodawać i tyle ... a gdyby tych komentarzy było dużo to moge dodawać 2 rozdziały dziennie a czasem 3, bardzo mi zalezy na komentarzach,bo wtedy widze ile osób jest i ilu osobom sie mój blog podoba i one dodają mi wene do pisania ... 

niedziela, 2 września 2012

Harry 7

* następnego dnia *
Postanowiłaś sie spotkać z Harry'm.Wstałaś i podeszłaś do szafy
- No i kolejny koszmar - pomyślałaś stojąc już przy niej
- hm...ale co ja dziś założe - przychodziły kolejne myśli
Ale po 5 minutach wybrałaś taki zestaw . Włosy związałaś w luźnego koka.Zeszłaś na śniadanie . Nikogo nieebyło w domu.
-Hmmm..dziwne - pomyślałas
Poszłaś do kuchni.Do lodówki przypięta była kartka od rodziców " Kochanie, my wzięliśmy Alex ze sobą na wyjazd,wrócimy za tydzień ..kochamy cie <3 "
Właściwie było ci wszystko jedno teraz liczył sie tylko loczek.
* 30 minut później *
Skończyłaś śniadanie i poszłaś do chłopaków.Drzwi otworzył ci Liam
- Cześć- zaczął chłopak i sie usmiechnął
- Hej ...jest Harry ? -zapytałaś
- Tak ,jest ..prosze wchodź
Weszłaś do domu a po chwili pojawił sie Styles.
- Cześć - uśmiechnął sie i podszedł do ciebie i mocno przytulił
- Hej - pocałowałaś go w policzek
- Pójdziemy na spacer ? Musze ci coś powiedzieć - zapytał chłopak
- Ok - uśmiechnęłaś sie
Po chwili wyszliście.
- więc co chciałeś mi powiedzieć ? - zaczęłaś
- Nobooo... chciałem żebyś sie do nas wprowadziła - powiedział nieśmiało bo bał sie twojej reakcji
- Ale jak to wprowadziła ..teraz ? - zapytałaś zdziwiona
- Tak teraz
- A to nie jest za wcześniej ?
- Nie ..bo dzisiaj w nocy nie mogłem zasnąć ...całą noc i o tobie myślałem i sobie uświadomiłem że chce cie mieć codziennie ...codziennie przytulać ...jeść razem śniadania ...i ...
- rozumiem - przerwałaś mu i uśmiechnęłaś sie do niego
- Czyli że sie zgadzasz ?- zapytał cały w skowronkach
- Tak -dałaś mu całusa w policzek
- Yaay - zaczął skakać z radości
- Harry ..przystopuj - powiedziałaś i sie zaśmiałaś
On tylko mocno ciebie przytulił.
- A co na to chłopaki ?
- Gadałem o tym z nimi i sie zgodzili..
- Okey,to kiedy mam sie wprowadzić ?
- W tej chwili ,tej minucie , tej sekundzie , teraz - powiedział i pociągnął cie za ręke . Szliście do twojego domu po rzeczy.Po 2 godzinach pakowania wprowadziłaś sie do chłopaków.
* Minęło 5 dni *
Układa wam sie świetnie . Codziennie spacery ... romantyczne kolacje ...po prostu jest idealnie .
Jest godzina 18:07 ,schodziłaś na kolacje , ponieważ twój i twojego chłopaka pokój znajdował sie na górze. Usłyszałaś że ktoś z kimś rozmawiał ..i na chwile stanęłaś po chwili zorientowałaś sie że to Zayn i Harry .
- Nie zrobisz tego - powiedział pewien siebie Zayn
- Zrobie, zobaczysz ..tylko obiecaj mi że ona sie o tym nie dowie - powiedział Harry
- Obiecuje
Nie wiedziałaś o co chodzi ,ale olałaś to i zeszłaś na kolacje.Gdy chlopcy cie zobaczyli automatycznie wstali z foteli.
- Przeszkadzam ? - zapytałaś
Harry zakaszlał i powiedział że nie .
Gdy zjedliście kolacje ..chłopcy wpadli na pomysł żeby iść do klubu .Zgodziłaś sie. Założyłaś sukienke, wyprostowałaś włosy i wszyscy wyszliście . Po 2 godzinach postanowiłaś że odwiedzisz przyjaciółke już dawno jej nie widziałaś.Powiedziałaś to chłopakom i poszłaś. Po drodze jednak sie rozmyślałaś , bo może spać. Nie chciałaś jej budzić,więc poszłaś do " domu ". Gdy już do niego weszłaś szybko sie przebrałaś. Usłyszałaś że ktoś wchodzi . Pomyślałaś że to Harry i schowałaś sie do waszej wielkiej szafy w sypialni.Ktoś wchodził do pokoju . Przez dziurke zobaczyłaś że to Harry z ........